
56e83ce618fe7.jpg&w=3840&q=75)
Przed nami kolejne rozstrzygnięcia w Lidze Mistrzów. W jutrzejszych pojedynkach zmierzą się zespoły FC Barcelony i Arsenalu Londyn oraz Bayernu Monachium i Juventusu Turyn. Po pierwszym mecz najbliższej awansu z całej czwórki jest zespół z Katalonii. Czy na własnym stadionie Barca będzie w stanie zatrzymać stawiających wszystko na jedną kartę Kanonierów?
TAK BYŁO W PIERWSZYM MECZU
Pierwszy pojedynek między zespołami był ciekawy od samego początku. Drużyny grały otwarty, ofensywny futbol, w którym nie brakowało sytuacji strzeleckich. Mimo to, do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zdobyć bramki. Wszystko zmieniło się w drugiej połowie, jednak na korzyść tylko jednej drużyny.
ZAREJESTRUJ SIĘ W TOTOLOTEK I ODBIERZ BONUS 500 PLN

Arsenal Londyn jeszcze przed pojedynkiem zapowiadał, że będzie skoncentrowany na obronie, bo wie jaką siłą w ataku jest Barcelona i swoich szans będzie szukać w kontrach. Niestety, to właśnie Katalończycy jako pierwsi wykorzystali szybki atak i to w nim bramkę numer jeden zdobył Lionel Messi.
Wyjazdowe trafienie filigranowego piłkarza Barcy nieźle wystraszyło Arsenal, który wiedział już, że od tego momentu musi starać się jeszcze bardziej. Znowu założenia Kanonierów wzięły jednak w łeb i bramkę dołożył im znowu Messi. Tym razem Argentyńczyk wykorzystał rzut karny. Spotkanie w Londynie zakończyło się wynikiem 2:0 dla gości, z którego bardzo trudno będzie wyjść Arsenalowi jutro na Camp Nou.
STATYSTYKI PRZEMAWIAJĄ ZA BARCELONĄ
Dokładnie osiem razy FC Barcelona spotykała się w rozgrywkach Ligi Mistrzów z Arsenalem Londyn. Z tych pojedynków zdecydowanie częściej z pozytywnym wynikiem wychodziła Barca. Katalończycy wygrywali pięć razy, w dwóch meczach zremisowali i tylko raz przegrali - w 1/8 finału z sezon 2010/11.
Bezlitosne dla Arsenalu są także statystyki wyników Blaugrany w rewanżach. Po wygraniu pierwszego meczu w europejskich pucharach, Barcelona awansowała w 35 z 37 przypadków. Z kolei po zwycięstwach 2:0 w pierwszym starciu, Katalończycy zawsze wychodzili obronną ręką z całego dwumeczu.
Dodatkowo londyńczycy nie wygrali wyjazdowego meczu w Hiszpanii od dziesięciu lat...
ROBERT LEWANDOWSKI CHWALI FC BARCELONĘ
Polak, którego Bayern Monachium zagra jutro rewanżowe spotkanie z Juventusem Turyn uważa, że faworytem do wygrania całej Ligi Mistrzów jest właśnie jutrzejszy rywal Arsenalu Londyn.
'Jeśli mam tak typować, to najwyższą formę prezentuje teraz FC Barcelona. Żadna drużyna nie dorównuje im w tej chwili poziomem gry. Dlatego właśnie jest głównym kandydatem do tytułu. Niezależnie od tego inne drużyny będą jednak walczyć do końca. Tak samo my. Każdy może wskoczyć na jeszcze wyższy poziom w którymś momencie, a nie wiadomo, czy Barca utrzyma swój do końca rozgrywek.' - komentuje Robert Lewandowski.
Totolotek typuje na ten mecz 1.22 na FC Barcelonę, 6.25 na remis i 10.50 na Arsenal Londyn.
Mój typ: Powyżej 3,5 bramki - kurs 1.80. Barcelona nie ma najmniejszego problemu ze strzelaniem bramek. Tym bardziej u siebie nie powinna mieć takiego problemu. Jutrzejsze zwycięstwo może być przecież już dziesiątą z rzędu wygraną w LM na Camp Nou. Arsenal też postawi wszystko na jedną kartę i spróbuje rozbić defensywę Blaugrany. Myślę, że bramek w tym spotkaniu nie zabraknie.
FC Barcelona - Arsenal Londyn
Liga Mistrzów, 1/8 finału, mecz 2
16.03.2016 r. - 20:45
ZAREJESTRUJ SIĘ W TOTOLOTEK I ODBIERZ BONUS 500 PLN

Oglądaj mecze online











