

W drugim półfinale rozgrywek Pucharu Polski piłkarze lidera Ekstraklasy - Legii Warszawa zmierzą się z pierwszoligowym Zawiszą Bydgoszcz. Na papierze goście skazani są na pożarcie. Jednak mecze pucharowe niejednokrotnie pokazywały, że rządzą się swoimi prawami.
DROGA DO PÓŁFINAŁU
Zarówno warszawiacy, jak i bydgoszczanie rywalizację w Pucharze Polski rozpoczęli od 1/16 finału. Mają zatem za sobą po cztery spotkania. Efektowniej prezentują się wyniki Legii, która wszystkie mecze pewnie wygrała. Na początek 'legioniści' pokonali na wyjeździe Górnik Łęczna 2:0, w kolejnej rundzie grali Lechię Gdańsk 4:1, a w ćwierćfinale dwukrotnie wygrali z Chojniczanką Chojnice. W pierwszym wyjazdowym spotkaniu skromnie 2:1, ale w rewanżu na Łazienkowskiej już pewnie 4:1.
Zawisza natomiast w 1/16 finału wygrali z Chrobrym Głogów 4:1, w kolejnej fazie musieli zmierzyć się w Stalowej Woli z miejscową Stalą. Tam zwyciężyli 2:1. W ćwierćfinale natomiast najpierw u siebie zremisowali bezbramkowo ze Śląskiem Wrocław, ale niespodziewanie na wyjeździe wygrali 2:1 i wywalczyli awans do półfinału.
OSTATNIE WYNIKI
Po zimowych transferach Legia imponuje formą. W sześciu meczach Ekstraklasy zanotowała pięć zwycięstw i tylko jedną porażkę (0:3 z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza). Dzięki temu podopieczni trenera Stanisława Czerczesowa odrobili stratę z jesieni do prowadzącego Piasta Gliwice i dzisiaj to ekipa z Warszawy jest na czele rozgrywek. Aktualnie warszawiacy mają dwa zwycięstwa z rzędu na koncie i nie ukrywają, że w środę chcą kontynuować tę passę. A mają ku temu podstawy, ponieważ stadion przy ul. Łazienkowskiej można nazwać twierdzą. W tym roku gospodarze wygrali na nim wszystkie swoje spotkania, a ostatnią porażkę zanotowali dokładnie 25 października, kiedy przegrali z Lechem Poznań.
Bydgoski Zawisza jest dopiero na początku wiosennego grania. Pierwszoligowcy mają bowiem za sobą dopiero dwa mecze o punkty. W pierwszym spotkaniu Zawisza pokonał Pogoń Sieldce 1:0, a w minioną niedzielę zremisował na wyjeździe z Miedzią Legnica 1:1.
SYTUACJE KADROWE
Trenerzy obu zespołów nie mają większych zmartwień jeśli chodzi o zestawienie składów na środową potyczkę. O ile w przypadku gospodarzy można spodziewać się zmian w porównaniu do spotkań ligowych, o tyle goście powinni wystąpić w najsilniejszym zestawieniu. Trener Legii musi umiejętnie szachować siłami, ponieważ już w sobotę jego zespół zmierzy się w hicie Ekstraklasy z Lechem Poznań. Można się zatem spodziewać, że jutro szansę gry otrzymają ci, którzy ostatnio grali mniej albo wcale. We wtorek z zespołem trenował kontuzjowany do niedawna Kasper Hamalainen i jest bardzo prawdopodobne, że w środę wybiegnie na boisko.
Bukmacher typuje na to spotkanie kurs 1,40 na zwycięstwo Legii, 4,50 na remis i 7,50 na wygraną Zawiszy.
Nawet jeżeli trener Legii da odpocząć kilku swoim kluczowym piłkarzom, to i tak gospodarze będą zdecydowanym faworytem. U siebie gospodarze powinni wypracować sobie przewagę przed rewanżem.
Mój typ: zwycięstwo Legii różnicą przynajmniej dwóch bramek - 2,10.
Legia Warszawa - Zawisza Bydgoszcz
Puchar Polski
16.03.2016 r. - 18:30
Oglądaj mecze za darmo








