Tadeusz Mieczyński/Biuro Prasowe FIS Summer Grand Prix Wisła 2024Anna Twardosz zajęła 10. miejsce w sobotnim konkursie Igrzysk Olimpijskich na skoczni normalnej w Predazzo. To historyczny sukces dla kobiecej reprezentacji Polski w skokach narciarskich.
Do Włoch delegowane zostały dwie polskie skoczkinie - 19-letnia Pola Bełtowska, oraz bardziej doświadczona Anna Twardosz, która w poprzednim sezonie wyrosła na niekwestionowaną liderkę naszej kadry. Bełtowska niestety kompletnie zepsuła swój skok i zakończyła konkurs na ostatnim, 50. miejscu. Dużo lepiej spisała się jej starsza koleżanka, która oddała dziś jedne z najlepszych skoków w dotychczasowej karierze.
Anna Twardosz błyszczy w Predazzo
Twardosz w seriach treningowych spisywała się tak, jak zazwyczaj tej zimy - na trzecią dziesiątkę, z przebłyskami do TOP20. Pierwsza seria to jednak prawdziwa - jak na możliwości Polki - petarda. 96m i 8. miejsce, przed takimi zawodniczkami, jak: Strate, Reisch, czy Freitag, które wymieniano jako kandydatki do walki o medale. Był to też pierwszy raz, kiedy jakakolwiek polska skoczkini w ogóle zakwalifikowała się do drugiej serii konkursu igrzysk olimpijskich.
Drugi skok był nieco krótszy (93.5m), ale pozwolił na utrzymanie miejsca w czołowej dziesiątce - Twardosz zamknęła to elitarne grono. Jednocześnie wyrównała swoją "życiówkę", dotychczas jej najlepszym występem w zimowych zawodach najwyższej rangi, była 10. lokata z Falun, wywalczona w grudniu 2025 roku.
Oglądaj mecze online












