Stefan Holm / ShutterstockSelekcjoner Stanisław Chomski telefonicznie zaprosił Maksyma Drabika do startu w finale Złotego Kasku (eliminacja do Grand Prix), jednak zawodnik odmówił. Mimo to Chomski nie przekreśla jego powrotu do reprezentacji i pozostawia sprawę otwartą przed ważnymi imprezami, jak finał Drużynowego Pucharu Świata na PGE Narodowym.
Chomski zadzwonił osobiście - co ustalili?
Zwykle to kluby zgłaszają zawodników do finału Złotego Kasku, tym razem jednak selekcjoner nie czekał na formalności z GKM-u Grudziądz i sam skontaktował się z Drabikiem. Chomski podkreślił, że wysokie średnie biegopunktowe w sezonie 2025 uzasadniały propozycję nominacji.
Maksym jednak uprzejmie odmówił - tłumaczył, że nie czuje się gotowy i że udział w Złotym Kasku, jako eliminacji do Grand Prix, nie wpisuje się obecnie w jego politykę startową.
Dlaczego Drabik nie chce startować i co to oznacza dla kadry?
Drabik według Chomskiego wyjaśnił, że nie chce zabierać miejsca innym zawodnikom, jeśli nie jest w pełni przygotowany sportowo i logistycznie do walki o Grand Prix. Selekcjoner ocenia go jako świadomego i odpowiedzialnego zawodnika, z którym utrzymuje normalny kontakt - nawet jeśli czasami nie odbiera telefonu, to oddzwania.
W praktyce oznacza to, że Drabik nie został skreślony z listy potencjalnych reprezentantów. Chomski zapowiada, że decyzje dotyczące składu na duże imprezy, w tym finał DPŚ na PGE Narodowym, będą podejmowane w dalszym ciągu i opcja powołania Drabika pozostaje otwarta.
Kto jeszcze nie pojedzie w Złotym Kasku?
W finale zabraknie też Janusza Kołodzieja - w jego przypadku powodem są niedawne problemy zdrowotne i trwająca rehabilitacja. Chomski rozumie taką ostrożność i dopuszcza, że część doświadczonych zawodników świadomie w tym roku odpuściła udział w eliminacji.
Źródło: Interia
Żużel Reprezentacja Polski na żużlu Maksym Drabik Turniej o Złoty Kask
Oglądaj mecze za darmo












