Christian Bertrand / shutterstockFermín López rozegrał 150. mecz w pierwszym zespole Barcelony. 23-letni pomocnik ma na koncie 38 goli i 36 asyst, a przed spotkaniem z Atlético Madryt czeka go kolejny jubileusz – setny występ w La Liga. W rozmowie opowiedział o swoim rozwoju, stylu gry i rywalizacji o miejsce w składzie.
150 meczów i imponujące liczby
Fermín López zaliczył już 150 występów w pierwszej drużynie Barcelony. W tym czasie zdobył 38 bramek i zanotował 36 asyst. W obecnym sezonie brał udział w golu średnio co 72 minuty, notując sześć trafień i siedem ostatnich podań.
„Nigdy nie wyobrażałem sobie, że rozegaram 150 meczów w pierwszym zespole Barcelony. Mam nadzieję, że wystąpię w wielu kolejnych. Jestem z tego powodu niezwykle dumny i szczęśliwy” – powiedział pomocnik.
Hiszpan podkreślił, że od zawsze miał instynkt do zdobywania bramek i szukał bezpośredniej drogi do bramki rywala. Z czasem poprawił jednak podejmowanie decyzji i lepiej ocenia, kiedy strzelać, podawać lub szukać miejsca na boisku. Przyznał, że choć cieszą go asysty, największą satysfakcję daje mu zdobywanie goli.
Dzięki 38 bramkom López zrównał się pod względem dorobku w Barcelonie z Diego Maradoną. „To tylko liczby. Nie mogę porównywać się z taką postacią jak Maradona. Każdy ma własną drogę, ale znalezienie się obok niego pod względem liczby goli to ogromna duma” – zaznaczył.
Trudna droga do pierwszego zespołu
Droga pomocnika do seniorskiej drużyny nie była łatwa. W czasach gry w akademii Barcelony miał wątpliwości, czy uda mu się przebić, a część obserwatorów obawiała się, że jego rozwój fizyczny nie przebiega wystarczająco szybko. Później López trafił na wypożyczenie do Linares.
„Miałem wątpliwości, bo nie było mi łatwo. Nie czułem się jednym z czołowych zawodników i rozwijałem się wolniej od innych, przez co myślałem, że nie mam tu przyszłości. Jordi Roura zawsze jednak we mnie wierzył i zapewniał, że potrzebuję po prostu czasu, by dojrzeć fizycznie” – wspominał.
Ważnym etapem było włączenie go do pierwszego zespołu latem 2023 roku przez Xaviego Hernándeza. Później w rozwoju zawodnika pomógł Hansi Flick, który pracował z nim nad lepszą oceną sytuacji i spokojem przy podejmowaniu decyzji.
Przed jubileuszem w La Liga i meczem z Atlético
Przed Barceloną spotkanie z Atlético Madryt na stadionie Metropolitano. Dla Lópeza będzie to setny występ w La Liga. Pomocnik wspominał także poprzednie mecze z madryckim zespołem, w tym bolesny wieczór, podczas którego doznał urazu twarzy po zderzeniu z bramkarzem Juanem Musso.
Barcelona przystępuje do kolejnego starcia po porażkach z Paris Saint-Germain i Realem Madryt. López przyznał, że w El Clásico jego drużyna nie pokazała pełni możliwości, a rywale wykorzystali swoje okazje. Podkreślił jednak, że walka o mistrzostwo jest długa.
Pomocnik pozytywnie ocenił rywalizację o miejsce w składzie z Danim Olmo. „To świetna i czysta konkurencja. Dzięki niej każdego dnia stajemy się lepsi, a to bardzo ważne dla zespołu” – powiedział. Dodał również, że szczególną więź łączy go z Lamine’em Yamalem, którego zna od dzieciństwa i z którym dobrze rozumie się na boisku.
López podziękował kibicom Barcelony za wsparcie na Camp Nou i podczas meczów wyjazdowych. Zapewnił, że drużyna będzie walczyć o najważniejsze trofea.
Oglądaj mecze za darmo
Oglądaj mecze na żywo przez VPN










![Obrazek news: Wisła wygrywa derby! 3 gole i jedna czerwona kartka [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-06-nov-2026-10-40-pm-5049.webp&w=256&q=75)


