Frederiksen nie poznawał swojego zespołu po porażce z Górnikiem Zabrze. "To jest niecodzienna sytuacja"

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Frederiksen nie poznawał swojego zespołu po porażce z Górnikiem Zabrze. "To jest niecodzienna sytuacja"Shutterstock/Maciej Rogowski

Lech Poznań przegrał pierwszy mecz w sezonie. W sobotę mistrzowie Polski przegrali na wyjeździe 1:2 z Górnikiem Zabrze. Po meczu trener Niels Frederiksen przyznał, że jego drużyna nie zasłużyła na zwycięstwo.

Niels Frederiksen brutalnie szczery po porażce z Górnikiem Zabrze

- To jest dosyć nietypowe uczucie - przegrać mecz. Ale uważam, że dzisiaj nie zasługiwaliśmy na wygraną. To był rozczarowujący występ w naszym wykonaniu. Mierzyliśmy się z czołowym zespołem. To był absolutnie topowy mecz, a w takim musisz wejść na najwyższy poziom, podczas gdy szczególnie w drugiej połowie straciliśmy swoją strukturę. Po zmianie stron stanęliśmy zbyt nisko i tak naprawdę w tym fragmencie przestaliśmy grać w piłkę - ocenił Niels Frederiksen na pomeczowej konferencji prasowej.

Czy porażka była spowodowana indywidualnymi błędami po stałych fragmentach gry?

- Błędy indywidualne są częścią piłki, ale spojrzałbym też na to, ile dzisiaj kreowaliśmy z przodu. To było bardzo niezwykle. Bo wydaje mi się, że nasze łączne xG wynosiło ok. 0,5. To jest niecodzienna sytuacja, bo normalnie udaje nam się wykreować szans na około 2 i nawet więcej goli oczekiwanych na mecz, więc zdaję sobie sprawę z tego, że też wpływ na te spotkanie miały te indywidualne błędy przy rzutach rożnych, gdzie nie wypełniliśmy swoich zadań, ale faktem jest, że to jest tylko część wytłumaczenia, dlaczego przegraliśmy - podkreślił Duńczyk.

Trener Lecha Poznań został też zapytany o to, czy jego zdaniem zmiany przyczyniły się do tego, że Górnik zdominował środek pola.

- Ciężko oceniać. W momencie każdej zmiany wiesz, że coś stracisz, a coś zyskasz. Przed meczem wiedzieliśmy o tym, że Radek Murawski ma pewien mały problem mięśniowy i mimo to postanowiliśmy wspólnie, że wystąpi w tym spotkaniu, ale później nie był w stanie kontynuować gry, dlatego musiał opuścić boisko. Wtedy wiedzieliśmy, że wpuścimy Filipa Jagiełło, a Pablo Rodriguez wszedł nieco niżej, więc nieco też zmienić się typ zawodników w środku boiska. Trudno oceniać, czy to było determinujące, czy to było determinujące, dlaczego straciliśmy kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi, ale być może tak było - stwierdził Frederiksen.

Trener za porażkę nie obarcza jednak winą rezerwowych. Jego zdaniem większość piłkarzy nie stanęła na wysokości zadania.

- Nie wydaje mi się, żebyśmy przegrali przez zmienników. Ostatnio notorycznie zdarzało się, że nasi zawodnicy z ławki okazywali się kluczowi dla losów meczu na naszą korzyść. Nie możemy mówić o takim przypadku dzisiaj, aczkolwiek trzeba też uczciwie powiedzieć, że miałem wyższe oczekiwania względem zawodników wchodzących na boisko, ale to samo mogę powiedzieć też o większości piłkarzy w mojej drużynie, że te oczekiwania wobec większości z nich były wyższe, więc to odnosi się do dużej części moich zawodników, którzy dzisiaj grali, a nie jedynie do zmienników - mówił.

Po 8. kolejkach PKO BP Ekstraklasy Lech Poznań zajmuje drugie miejsce z dorobkiem 16 punktów. Ma jednak jeden mecz zaległy do rozegrania. Kolejne spotkanie mistrzowie Polski rozegrają już w czwartek. Rywalem będzie Crystal Palace.

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Ekstraklasa Lech poznań Górnik zabrze Michal Gasparik Piłka nożna Ekstraklasa

Komentarze użytkowników