Shutterstock/Jay HiranoMercedes szykuje duży pakiet poprawek, który ma zadebiutować podczas Grand Prix Malezji. George Russell wyjaśnił, czego można oczekiwać po zmianach w bolidzie W17. Brytyjczyk nie podziela opinii, że aktualizacje przyniosą zespołowi co najmniej sekundę zysku.
Mercedes długo czekał na kolejne poprawki
Dla Mercedesa będzie to dopiero drugi większy pakiet ulepszeń w tym sezonie. Poprzedni zespół wprowadził pod koniec maja podczas Grand Prix Kanady. W padoku mówi się, że nowe elementy mogą poprawić osiągi W17 o co najmniej sekundę, ale Russell nie zgadza się z taką oceną.
„Nie. To dobry krok, zwłaszcza że minęło tak dużo czasu od ostatnich poprawek. To trochę nienormalne, że wprowadziliśmy ulepszenia w maju, a kolejne pojawią się dopiero w październiku. Jako pojedynczy krok jest to ogromna zmiana, ale w normalnym sezonie to po prostu zwyczajny rozwój samochodu od maja do października. Mam nadzieję, że wrócimy do czołówki na torach, które sprawiały nam więcej problemów podczas ostatnich wyścigów” – powiedział kierowca Mercedesa.
Większy docisk, bez fundamentalnych zmian
Russell wyjaśnił też, na czym skupiono się przy projektowaniu nowych elementów. Pakiet ma przede wszystkim zwiększyć docisk, choć nie zmienia fundamentalnie charakterystyki samochodu.
„Charakterystyka samochodu się zmienia, ale nie ma w tym nic fundamentalnego. Chodzi po prostu o zwiększenie docisku, to główny cel pakietu. Nasz samochód jest dość opływowy, dlatego ważne było utrzymanie niskiego oporu powietrza. To pomogło nam na wielu torach. Jest to jednak dość konwencjonalny pakiet ulepszeń” – dodał Brytyjczyk.
Malaysia, you've been magic so far ✨🙌
– Mercedes-AMG PETRONAS F1 Team (@MercedesAMGF1) October 1, 2026
We can't wait to get on track tomorrow 👊 pic.twitter.com/C1NQetCcmk
Transfery piłkarskie, plotki transferowe Formuła 1 Sporty Motorowe Formuła 1 Grand Prix Malezji
Odbierz Voucher na 90 dni
Oglądaj mecze na żywo przez VPN












