Mikołaj Barbanell/ShutterstockPrezydent FIFA Gianni Infantino nie zdołał pojawić się na meczu o trzecie miejsce mistrzostw świata 2026 pomiędzy Anglią a Francją. Jego podróż do Miami uniemożliwiły niekorzystne warunki pogodowe. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Anglii 6:4.
Infantino nie poleciał do Miami
Gianni Infantino miał oglądać w Miami spotkanie o brązowy medal pomiędzy Anglią i Francją. Liczne loty do miasta oraz z niego zostały jednak odwołane z powodu złej pogody.
– Miałem być w Miami na meczu o brązowy medal między Anglią a Francją. Niestety pogoda tutaj nie pozwoliła nam wystartować, więc przyjechaliśmy na stadion finałowy, aby sprawdzić, czy wszystko jest gotowe – wyjaśnił Infantino w nagraniu wideo wykonanym w sobotę na stadionie w East Rutherford.
Finał odbędzie się w East Rutherford
To właśnie na obiekcie znajdującym się w pobliżu Nowego Jorku w niedzielę zostanie rozegrany finał mistrzostw świata. O tytuł powalczą reprezentacje Hiszpanii i Argentyny.
W piątek szef światowej piłki przebywał w Nowym Jorku, gdzie uczestniczył w wydarzeniu medialnym razem z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem. Następnie planował udać się do Miami, jednak warunki atmosferyczne uniemożliwiły mu podróż.
W meczu o trzecie miejsce Anglia pokonała Francję 6:4 i zdobyła brązowe medale mistrzostw świata 2026. Spotkanie o najważniejsze trofeum pomiędzy Argentyną i Hiszpanią odbędzie się w niedzielę wieczorem.
Mistrzostwa Świata 2026 Piłka nożna Mistrzostwa swiata Anglia Francja Mistrzostwa świata 2026
Oglądaj mecze online












