Logo GKM GrudziądzPo dwóch sparingach z KS Toruń trener Robert Kościecha otrzymał mieszane sygnały - gospodarze pokazali moc na Moto Arenie, ale znów dały o sobie znać bolączki GKM-u na wyjazdach, a nowe wzmocnienia jeszcze nie rozwiązały wszystkich problemów.
Sparingowe sygnały: lepiej u siebie niż poza Grudziądzem
GKM rozegrał dwa mecze kontrolne z KS Toruń - najpierw wysoko przegrał na wyjeździe (do 36), by w rewanżu odrobić straty i zwyciężyć 47:43 na własnym torze. To potwierdza, że Grudziądzanie ponownie mogą być bardzo silni w domowych spotkaniach, ale równocześnie pokazuje, że poprawa na wyjazdach wciąż jest konieczna.
Transfery pod lupą - Drabik i Pedersen nie rozwiązali od razu problemu
Latem klub postawił na Maksyma Drabika i Bastiana Pedersena, jednak ich pierwsze występy nie rozwiały wszystkich wątpliwości. Drabik prezentował się raczej przeciętnie, a jego maszyny nie osiągały oczekiwanej prędkości. Transferowa "bomba" na razie jest w trybie strojenia - oba sparingi nie poszły po myśli nowych zawodników.
Dodatkowo na wyjazdach znów pojawił się kłopot z Maxem Fricke - na Moto Arenie Australijczyk uzyskał zaledwie siedem punktów w pięciu startach, co podkreśla jego chimeryczność poza Grudziądzem. Jeśli Fricke nie poprawi formy na torach rywali, drużyna może mieć problem w meczach poza domem.
Młodzież daje powody do optymizmu
Jasnym punktem sparingów byli juniorzy. Choć wyjazd do Torunia był wymagający - szczególnie dla Jana Przanowskiego - młodzi zawodnicy pokazali, że na Moto Arenie mogą być ważnym wsparciem. W domowych meczach GKM może liczyć na duże wsparcie ze strony młodzieżowców, co może zrekompensować niepewność części seniorskiej ekipy.
Dodatkowo szansę otrzymał Beau Bailey - w nadchodzących tygodniach może okazać się poważnym wyzwaniem dla Bastiana Pedersena i wzmocnić rywalizację w składzie.
Źródło: Interia
Odbierz Voucher na 90 dni














