Fot. Screen - Canal+SportGórnik Zabrze przegrał na wyjeździe z Ferencarosi TC 0:1 i musi odwrócić losy rywalizacji w rewanżu, który odbędzie się w przyszłym tygodniu. Stawką jest awans do czwartej rundy eliminacji Ligi Europy.
Przed meczem
W poprzednim tygodniu Górnik Zabrze odpadł z Fenerbahce w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Trójkolorowi spadli zatem do trzeciej rundy kwalifikacji Ligi Europy, gdzie zmierzyli się z Ferencvarosi TC. Pierwsze spotkanie odbyło się na Węgrzech, a faworytem byli gospodarze.
Bez goli w pierwszej połowie
Początek meczu miał spokojny przebieg. Obie drużyny grały bardzo ostrożnie i skupiały się na bronieniu dostępu do własnej bramki. Z czasem zaczęła nie uwidaczniać przewaga gości, którzy momentami zamknęli Górnik na ich własnej połowie i nacierali. W 12. minucie Dele wygrał pojedynek w powietrzu i oddał uderzenie głową, po który piłka pofrunęła nad poprzeczką. Chwilę później Dele znów dał się we znaki Górnikowi.
25-letni nigeryjski napastnik Ferencvaros po dośrodkowaniu z rzutu rożnego próbował zamknął akcję na długim słupku, ale trafił w poprzeczkę. Bramka i tak nie zostałaby uznana, bowiem sędzia Javier Alberola ostatecznie odgwizdał faul w ataku. W dalszej części gry Górnik rozpoczliwie broił, a Ferencvaros wyprowadzał kolejne ataki. W 17. minucie Erik Janza nie upilnował Kristoffera Zachariassena, który zagrał do środka do Gabiego Kanichowskiego, a ten się pomylił. Sześć minut później Lenny Joseph zmarnował stuprocentową szansę. Napastnik spudłował z kilku metrów.
Po przerwie na nawodnienie, która miała miejsce w 26. minucie, piłkarze Ferencvaros spuścili z tonu, a zawodnicy Górnika zaczęli się odgryzać. Polski zespół większość sytuacji bramkowych tworzył po atakach szybkich. Po odbiorze błyskawicznie przenosił grę na połowę rywala, ale w ostatniej tercji wykazali się brakiem skuteczności. Próby Taofeeka Ismaheela czy Ikii Dimiego czy Kacpra Urbańskiego nie przyniosły korzyści.
Ferencvaros potwierdził przewagę w drugiej połowie
Po zmianie stron Ferencvaros sprawiało lepsze wrażenie. Swoją przewagę potwierdziło w 65. minucie za sprawą Mariusa Corbu, który kompletnie niepilnowany oddał mocny strzał zza pola karnego i pokonał Philippa Schulze'a. Gospodarze chcieli pójść za ciosem i tworzyli sobie kolejne sytuacje bramkowe, ale szwankowało wykończenie. Ostatecznie Ferencvaros wygrało 1:0 i znajduje się w lepszym położeniu przed rewanżem.
Rewanżowy mecz Górnik Zabrze - Ferencvaros odbędzie się za tydzień w czwartek (13 sierpnia) o godzinie 19:00. Przegrany tego dwumeczu zagra w Lidze Konferencji, wygrany w Lidze Europy.
05.08.2026r, pierwszy mecz 3. rundy eliminacji Ligi Europy, Groupma Arena (Budapeszt)
Ferencvaros - Górnik Zabrze 1:0 (0:0)
Bramki: Corbu 65'
Liga Europy Ferencvarosi TC Górnik zabrze Liga europy Piłka nożna Ferencvaros TC
Oglądaj mecze online













