pixabayStrategia Red Bulla zaskoczyła rywali i sam zespół, gdy decyzja o długim stincie na miękkich oponach pozwoliła Maxowi Verstappenowi ukończyć wyścig na drugim miejscu. Verstappen miał wątpliwości, czy miękkie ogumienie wytrzyma do końca, ale serwis i kierowca wykonali plan niemal perfekcyjnie. Ferrari nie przewidziało tak długiego stintu rywala, co kosztowało zespół miejsce na podium.
Decyzja Red Bulla i kluczowy długi stint
Podczas GP Węgier strategowie Red Bulla podjęli odważne posunięcie, zostawiając Maxa Verstappena na torze na miękkich oponach aż do końca wyścigu. Verstappen wykonał 29 okrążeń na miękkich oponach, co umożliwiło mu awans na drugie miejsce mimo problemów z bolidem RB22 w trakcie weekendu.
Verstappen sam przyznał, że nie był pewny wytrzymałości tych opon: "Czy są jakieś dowody, że te miękkie opony wytrzymają?" – zapytał inżyniera wyścigowego. Po wyścigu powiedział także: "Po prostu się zastanawiałem: 'Jak, do diabła, tutaj trafiłem?'. Byłem w szoku, właściwie nadal jestem w szoku."
Przebieg strategiczny i reakcje Ferrari
Ferrari zdecydowało się wystartować z miękkimi oponami w przypadku Charlesa Leclerca i Lewisa Hamiltona. Hamilton zjechał do boksu już po 13. okrążeniach, by przejść na twarde opony, a Leclerc podążył za nim trzy okrążenia później. Słabsze tempo na twardych oponach skłoniło Hamiltona do ponownego zjazdu już na 17. okrążeniu, przygotowując strategię z trzema postojami, a Leclerc wykonał kolejny postój na 36. okrążeniu.
Gdy na 56. okrążeniu Oscar Piastri zatrzymał się na torze i wywołał wirtualny samochód bezpieczeństwa, Ferrari szybko wezwało Hamiltona na zmianę na miękkie opony, co oznaczało oddanie pozycji Verstappenowi. Red Bull jednak zostawił Holendra na torze, dzięki czemu przygotował go do długiego stintu, który zapewnił mu drugą pozycję. W efekcie Hamilton stracił miejsce na podium na rzecz Kimiego Antonellego, a pięciosekundowe ukaranie za przekroczenie prędkości w alei serwisowej przesunęło go na piąte miejsce za Leclerca.
Wypowiedzi szefów zespołów i oceny
Dyrektor zespołu Ferrari Fred Vasseur przyznał, że zespół był zaskoczony długością stintu Verstappena: "W końcówce wyścigu myślę, że wszyscy byli zaskoczeni, ponieważ Max zrobił około 37 okrążeń na miękkich oponach" – powiedział, dodając, że oczekiwano znacznie krótszej żywotności opon. Vasseur wyjaśnił, że decyzja o zawołaniu obu kierowców podczas wirtualnego samochodu bezpieczeństwa była podyktowana obserwacją, jak dobrze zachowują się miękkie opony u Verstappena, lecz ta świadomość przyszła zbyt późno, by pokonać Holendra.
Laurent Mekies pochwalił strategów Red Bulla: "Dziś chłopaki podjęli kilka dość pikantnych strategicznych decyzji, w tym podczas wirtualnego samochodu bezpieczeństwa. Ale nie tylko to – jeśli spojrzysz na wcześniejszy ruch, gdy nie odpowiedzieliśmy na wczesny pit Lewisa. I jak zawsze, mieli rację. Gratulacje dla ekipy w alei serwisowej oraz całego zespołu w bazie."
Inne uwagi z wyścigu
Mimo problemów z bolidem, Verstappen zdołał odnieść jedno z lepszych rezultatów weekendu dla Red Bulla. McLaren i Lando Norris dominowali w wyścigu – Vasseur przyznał, że Norris był wyjątkowo szybki: "Lando był bardzo, bardzo szybki, gdy był sam na torze. Prawdopodobnie byliśmy szybsi od Oscara, ale trudno ocenić tempo bez czystego powietrza przed samochodem."
Pirelli w międzyczasie ogłosiło składy opon przeznaczone na nadchodzące wyścigi w Zandvoort, Monzy i Madrycie.
Lando 🆚 Oscar
– Formula 1 (@F1) July 27, 2026
Battling off the line with impressive start reaction times on Hungary - with insights powered by @awscloud 📈#F1 #HungarianGP pic.twitter.com/Zg9Q1OKTY8
Transfery piłkarskie, plotki transferowe Formuła 1 Formuła 1 Grand Prix Węgier
Oglądaj mecze za darmo













