Shutterstock/lev radinReal Madryt wyeliminował we wtorkowy wieczór Manchester City w 1/8 finału Ligi Mistrzów. "Królewscy" zwyciężyli w dwumeczu 5:1. Trener "Obywateli" Pep Guardiola przyznał jednak, że to nie mecze z Realem Madryt były dla niego najtrudniejsze w trenerskiej karierze.
City podchodziło to wtorkowego rewanżu w bardzo trudnej sytuacji. Pierwsza część dwumeczu to być może najlepszy dzień w karierze Federico Valverde, który przed końcem pierwszej połowy miał już na koncie hat-tricka. Ostatecznie bramki Urugwajczyka ustaliły wynik rywalizacji na 3:0.
Gwoździem do trumny zdawała się być czerwona kartka dla Bernardo Silvy w 20. minucie rewanżu, ze względu na zagranie ręką. Chwilę później rzut karny wykorzystał Vinicius, który później jeszcze raz wpisał się na listę strzelców. Dla City honorowego, jak się okazało, gola zdobył Erling Haaland.
Guardiola nie ma wątpliwości. To było dla niego największe wyzwanie
-Real Madryt nie był dla mnie największym wyzwaniem. Największym wyzwaniem byli dla mnie Jurgen Klopp i Liverpool. - powiedział Guardiola, cytowany przez Fabrizio Romano.
-Może jesteście w Hiszpanii i nie zauważyliście… Nie macie pojęcia, jak to było mierzyć się z Liverpoolem w tych meczach, to było wspaniałe doświadczenie. - dodał trener Manchesteru City.
W takich okolicznościach "Obywatelom" w tym sezonie zostaje jeszcze przede wszystkim walka o mistrzostwo Anglii. Dziś Manchester City zajmuje 2. miejsce w tabeli z 9-punktową stratą do prowadzącego Arsenalu Londyn. Podopieczni Guardioli mają jednak do rozegrania jeszcze jeden zaległy mecz.
Odbierz Voucher na 90 dni










