Holandia uratowała remis z Niemcami. Debiuty Xaviego i Kloppa na ławkach reprezentacji

Zdjęcie Julian Mastewicz
Autor:Julian MastewiczDodano:
Zdjęcie Julian Mastewicz
Autor:Julian MastewiczDodano:
Obrazek newsa : Holandia uratowała remis z Niemcami. Debiuty Xaviego i Kloppa na ławkach reprezentacjiOrange Pictures / Shutterstock

Holandia zremisowała z Niemcami 1:1 w pierwszym oficjalnym meczu Xaviego i Jürgena Kloppa w roli selekcjonerów. Gospodarze wyrównali w doliczonym czasie gry, a po spotkaniu uwagę kibiców przyciągnęły także reakcje niemieckiego szkoleniowca. Mecz obfitował w okazje, a po przerwie wyraźną przewagę mieli Holendrzy.

Głośne debiuty Xaviego i Kloppa

Przed meczem Nigel de Jong, dyrektor sportowy holenderskiej federacji, opowiedział o kulisach zatrudnienia Xaviego. Jak wyjaśnił, wcześniej rozważano kandydatury Pepa Guardioli i Arne Slota, ale obaj odmówili. Dopiero wtedy działacze zwrócili się do byłego trenera Barcelony. Xavi skwitował to żartem: „Bycie trzecim po Pepie i Slocie nie jest takie złe”. Wypowiedź De Jonga spotkała się z krytyką dziennikarzy, a na trybunach w Amsterdamie pojawił się wymowny transparent skierowany do nowego selekcjonera.

Dla Xaviego i Kloppa było to pierwsze oficjalne spotkanie w roli trenerów reprezentacji. Przed pierwszym gwizdkiem Klopp serdecznie przywitał się ze swoimi byłymi podopiecznymi, Codym Gakpo i Ryanem Gravenberchem. Niemiec był w dobrym nastroju, dużo żartował i śmiał się. Kibice czekali też na jego charakterystyczne reakcje przy linii bocznej. Jedna z nich stała się popularna w mediach społecznościowych – Klopp żywiołowo zareagował na niewykorzystaną przez Karima Adeyemiego okazję z bliskiej odległości.

Niemcy objęli prowadzenie, Holandia odpowiedziała w końcówce

Obaj trenerzy wystawili składy zbliżone do najsilniejszych, jakimi dysponują w kadrze na Ligę Narodów. Jednym z niewielu zaskoczeń był debiut Philippa Treu z Freiburga. Jego występ na prawej obronie pozwolił przesunąć Joshuę Kimmicha do środka pola.

Niemcy rozpoczęli agresywnie i próbowali atakować skrzydłami, ale w pierwszych dziesięciu minutach nie stworzyli groźnej sytuacji. Później inicjatywę przejęła Holandia. Gospodarze dwukrotnie domagali się rzutu karnego – najpierw po starciu Briana Brobbeya z Jonathanem Tahem, a następnie po zagraniu piłki ręką przez Jonathana. W obu przypadkach decyzja o niewskazaniu na jedenasty metr wydawała się słuszna.

Po rzucie rożnym wywalczonym po strzale Tijjaniego Reijndersa Virgil van Dijk skierował piłkę do bramki, ale gol nie został uznany. Brobbey blokował Marca-André ter Stegena i uniemożliwił mu dojście do piłki. W 25. minucie kontuzji doznał Kai Havertz, którego zastąpił debiutujący Ebnoutalib z Eintrachtu Frankfurt. Napastnik już kilka minut później mógł zdobyć bramkę, lecz jego strzał obronił Bart Verbruggen.

W 32. minucie Niemcy wyszli na prowadzenie. Gdy Brobbey leżał na murawie, goście przeprowadzili atak zakończony dośrodkowaniem Kimmicha w pole karne. Philipp Treu zagrał piłkę wzdłuż bramki, Adeyemi nie zdołał jej przeciąć, ale dobitkę wykorzystał Lukas Nmecha. Brobbey nie symulował i musiał opuścić boisko. Przed przerwą Niemcy mogli podwyższyć wynik, jednak Adeyemi po podaniu Nathanaela Browna z bliska uderzył nad bramką. Gakpo odpowiedział groźnym strzałem, po którym Ter Stegen skierował piłkę na słupek.

Po przerwie Holandia zdecydowanie przejęła kontrolę nad spotkaniem. Gospodarze mieli 60 procent posiadania piłki, oddali 14 strzałów przy pięciu próbach Niemców, a w statystyce oczekiwanych goli prowadzili 2,6 do 0,24. Zespół Kloppa miał tylko jedną wyraźną okazję – w 70. minucie Adeyemi nie zdołał dobrze uderzyć po podaniu rezerwowego Chrisa Führicha, a dobitkę Treu zablokowano.

Holendrzy regularnie zagrażali bramce rywali. Mexx Meerdink mógł skompletować hat-tricka, a jedną z okazji stworzył Denzelowi Dumfriesowi. Ter Stegen długo utrzymywał jednak Niemców w grze. Gospodarze dopięli swego w doliczonym czasie. Ruben van Bommel poprowadził akcję prawą stroną i zagrał znakomitą piłkę na dalszy słupek, gdzie Gakpo doprowadził do remisu. Wynik 1:1 nie zmienił się już do końca.

Wysoki pressing i szybkie przejścia do ataku

Xavi i Klopp stawiają na intensywną grę bez piłki oraz wysoki pressing, choć różnią się w sposobie jego organizacji. Hiszpan preferuje krycie indywidualne, natomiast Niemiec częściej korzysta z pressingu strefowego. Klopp jest też szkoleniowcem bardziej elastycznym w ataku, podczas gdy Xavi skłania się ku konsekwentnej kontroli piłki. Obaj przywiązują dużą wagę do faz przejściowych, co było widoczne już w ich pierwszym meczu na ławkach reprezentacji.

Holandia i Niemcy naciskały na rywali na całej długości boiska. Klopp często stał przy linii bocznej i gestami wskazywał moment, w którym jego zespół miał rozpocząć pressing. Niemcy regularnie zmieniali stronę ataku, posyłając diagonalne podania z półprzestrzeni na przeciwległe skrzydło. Holendrzy częściej szukali miejsca między liniami w środkowej części boiska. W obu zespołach ważnym źródłem zagrożenia były szybkie przejścia do ataku i działania skrzydłowych.

Obie drużyny pokazały atrakcyjny futbol, ale ich dobra gra pojawiała się seriami, a nie przez całe spotkanie. Pierwszy występ Holandii i Niemiec pod wodzą nowych selekcjonerów pokazał, że oba zespoły wciąż potrzebują czasu na ustabilizowanie swojej gry.

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Liga Narodów Artykuły Statystyki meczowe Ligi zagraniczne Piłka nożna Wiadomości piłkarskie Zapowiedzi bukmacherskie Holandia Niemcy Liga narodów Holandia - Niemcy Liga narodów uefa

Komentarze użytkowników