Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Jan Urban zapytany o dymisję po klęsce ze Szwecją!Mikolaj Barbanell/Shutterstock

Reprezentacja Polski słabo rozpoczęła rywalizację w Lidze Narodów UEFA. W poniedziałek Biało-Czerwoni przegrali 1:3 ze Szwecją. Na pomeczowej konferencji prasowej Jan Urban został zapytany o to, czy rozważa rezygnację. 

Jan Urban przemówił po klęsce ze Szwecją. Padło pytania o dymisję!

Jan Urban przejął kadrę Polski w lipcu 2025 roku. 64-latek nie zdołał wprowadzić Biało-Czerwonych do tegorocznych mistrzostw świata, a zmagania w Lidze Narodów rozpoczął bardzo przeciętnie.

W pierwszej kolejce drużyna pod jego wodzą bezbramkowo zremisowała z Bośnią i Hercegowiną, a w kolejnym meczu przegrała ze Szwecją 1:3. Jeden punkt zdobyty w dwóch spotkaniach sprawił, że nasza kadra znajduje się na przedostatnim miejscu w tabeli grupy 4 w dywizji B. 

Na konferencji prasowej jeden z dziennikarzy zapytał selekcjonera, czy rozważa rezygnację ze stanowiska. Urban stanowczo odpowiedział.

- Przegraliśmy mecz 1:3 z bardzo dobrą drużyną. My nie zagraliśmy meczu, w którym nie oddaliśmy strzału, byliśmy całkowicie zepchnięci do defensywny i bezradni. Nie, nie nie. Mieliśmy swoje sytuacja, strzeliliśmy bramkę, mogliśmy z tych sytuacji wyciągnąć więcej, ale nie udało się. Tak, tracimy bramki. Można w tym momencie powiedzieć, że po błędach indywidualnych, bo tam brakuje zawodników wtedy, kiedy tracimy bramki i rzeczywiście musimy to poprawić, bo trudno jest o dobry wynik, tracąc w ten sposób bramki. My musieliśmy stworzyć naprawdę znakomitą akcję, żeby strzelić bramkę. Natomiast dzisiaj przeciwnik zdobywał je zbyt łatwo. Nie myślę o żadnej rezygnacji. Uważam, że mimo tego, że wszyscy mówiliśmy przed rozpoczęciem Ligi Narodów, że to bardzo wyrównana gra, to nie oszukujmy się, że gdybyśmy mieli wskazać faworyta tej grupy, to na pewno byłaby to Szwecja. Wystarczy tylko zobaczyć, jakim potencjałem dysponuje. Wiem, że wszyscy chcielibyśmy więcej, ale obecnie Szwecja jest silniejsza - zaznaczył selekcjoner reprezentacji Polski na pomeczowej konferencji prasowej.

W pierwszej połowie Polacy przeciekali na lewej stronie. Tam problemy z Patrikiem Walemarkiem i Danielem Svenssonem miał Tymoteusz Puchacz. W drugiej nasi kadrowicze poprawili grę na tej stronie.

- W pierwszej połowie po naszej lewej stronie było kiepsko. Tam Patrik Walemark i Daniel Svensson stworzyli nam dużo zagrożenia. Czasami chcieli przekazywać między sobą to wejście Svenssona między nimi. Ale w drugiej połowie już to skorygowaliśmy, bo rozmawialiśmy w przerwie na ten temat i było inaczej. Moim zdaniem graliśmy w piłkę na podobnym poziomie, co reprezentacja Szwecji. Natomiast nie można w ten sposób tracić bramki. To jest później bardzo trudne do odrobienia. Jeszcze raz wspomnę o tym, że my musieliśmy zrobić dobrą akcję, żeby zdobyć bramkę. Natomiast Szwedzi strzelali zbyt łatwo. Trzecią bramkę zdobył ich trzeci napastnik, będąc zupełnie niepilnowany. To nie przystoi - zaznaczył.

Jan Urban odniósł się również do tego, co wydarzyło się po przerwie.

-  Wydaje mi się, że zmieniło się dużo po trzeciej bramce, kiedy my też zaczęliśmy myśleć o tym, żeby zmienić zmiany. Przy 3:1 chcieliśmy zrobić zmiany, dać też odpocząć zawodnikom, którzy grali najwięcej minut. Mieliśmy na myśli wcześniej Janka Bednarka, a nie Przemka Wiśniewskiego. Natomiast było widać, że mnóstwo sił kosztowała go walka z Gyokeresem i stąd na koniec jego zmiana a nie Janka Bednarka. Po zmianach faktycznie można było odnieść wrażenie, że już mieliśmy trudniej stworzyć sobie dobre sytuacje - skomentował.

Kolejny mecz reprezentacja Polski rozegra już w piątek, 2 października. Jej rywalem będzie Rumunia. Pierwszy gwizdek o godzinie 20:45.

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Liga Narodów Polska Szwecja Jan urban Piłka nożna

Komentarze użytkowników