Shutterstock/ph.FABJuventus pokonał na wyjeździe Lecce 2:0 w niedzielnym meczu Serie A. Luciano Spalletti po spotkaniu pochwalił zespół za grę przed przerwą, ale zwrócił uwagę na spadek tempa i kontroli w drugiej połowie. Trener podkreślił też, że nowy układ taktyczny zapewnia drużynie większą stabilność.
Spalletti zadowolony z gry Douglasa Luiza
Juventus odniósł ważne zwycięstwo, a po meczu Spalletti mówił o różnicy między obiema połowami. „Piłkarze rozegrali bardzo dobry mecz pod względem tempa i otwartej gry. W drugiej części spadł jednak poziom naszej kontroli, zabrakło nam odwagi i wszystko stało się trudniejsze. Powinniśmy byli nadal robić to samo co w pierwszej połowie” – powiedział trener.
Szkoleniowiec pochwalił również Douglasa Luiza. „Rozegrał dziś znakomity mecz – walczył, dużo biegał, zabezpieczał każdą strefę i pomagał nam wychodzić z trudnych sytuacji, kiedy było to konieczne” – podkreślił Spalletti.
Nowe ustawienie ma dawać Juventusowi stabilność
Trener został zapytany o zmianę taktyki po rozmowach z zespołem, które odbyły się po porażce 0:3 z Lazio w poprzedni weekend. W dwóch ostatnich spotkaniach Juventus występował z duetem napastników: Randalem Kolo Muanim i Nickiem Woltemade’em, wspieranymi przez trzech pomocników.
„Rozmawialiśmy o tym, czego najbardziej potrzebujemy. Zmieniliśmy taktykę i postawiliśmy na trzech pomocników, bo w takich momentach potrzeba większej stabilności i jasności. To było najbardziej logiczne rozwiązanie. Trzeba jednak ustawić zawodników na pozycjach, na których radzą sobie najlepiej, a to oznacza, że w składzie zabraknie skrzydłowych, którzy wcześniej prezentowali się bardzo dobrze. Znaleźliśmy system, który daje nam poczucie bezpieczeństwa, i jesteśmy z tego zadowoleni, bo od razu zobaczyliśmy lepszą grę zespołową. W drugiej połowie zrobiliśmy jednak krok wstecz” – ocenił Spalletti.
Lecce również zmieniło ustawienie w trakcie spotkania. Gospodarze rozpoczęli mecz w formacji 4-3-3, a po przerwie przeszli na grę z trzema obrońcami i kryciem indywidualnym. Zdaniem Spallettiego Juventus nie zareagował na tę zmianę wystarczająco stanowczo.
„Pozostaliśmy pasywni, nie pressowaliśmy z odpowiednią intensywnością i przestaliśmy wyprowadzać piłkę z głębi pola. Po przerwie nasz bramkarz musiał znacznie częściej zagrywać długie piłki. Prowadziliśmy dwoma golami, ale to nie powód, by tracić kontrolę. Nie straciliśmy bramki, jednak zabrakło nam determinacji, by zamknąć mecz w przekonujący sposób” – podsumował trener Juventusu.
Odbierz Voucher na 90 dni
Oglądaj mecze na żywo przez VPN









