
Włoski skoczek narciarski Andrea Campregher zaliczył fatalnie wyglądający upadek na skoczni do lotów w Vikersund. 24-latek pełnił rolę przedskoczka. Skończyło się na złamaniu żebra.
Campregher w czwartek oddał dwa skoki. Już w pierwszym stracił równowagę po wyjściu z progu i z trudem uratował się przed groźnym upadkiem. Za drugim razem niestety nie miał tyle szczęścia. Włoch kompletnie stracił panowanie nad nartami i upadł na plecy. To jeden z najbardziej drastycznych upadków w skokach narciarskich ostatnich lat.
Andrea Campregher 🇮🇹 i jego czwartkowe skoki w Vikersund 🇳🇴.
— Skijumping.pl (@Skijumpingpl) March 19, 2026
🎥 https://t.co/S6ldNtZDQz#skijumpingfamily pic.twitter.com/G8H7vmAZQW
Jak sam skoczek potwierdził później w rozmowie ze Skijumping.pl, skończyło się "tylko" na złamaniu jednego żebra. Przyczyną tak ogromnych problemów w obydwu skokach, miały być natomiast problemy sprzętowe.
-Miałem trudności związane z kontrolą sprzętu FIS na górze skoczni i w efekcie popełniłem błąd. Zastosowałem w kombinezonie elastyczną taśmę, żeby mieć pewność, że przejdę kontrolę kroku w kombinezonie. Po pierwszym skoku kombinezon stracił napięcie. Taśma okazała się zbyt miękka i za długa. Powinienem był się wycofać, ale zdecydowałem się spróbować skoczyć jeszcze raz. - powiedział Campregher.
Warto dodać, że Włoch w kwietniu 2025 roku zakończył sportową karierę. Choć niedawno znów pojawił się na rozbiegu, to nie planuje wracać do międzynarodowych konkursów. Obecnie jest członkiem sztabu reprezentacji Chin.
Oglądaj mecze online










