Lech Poznań przybliżył się do awansu do fazy pucharowej Ligi Konferencji Europy. Niedosyt i czerwona kartka [WIDEO]

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Lech Poznań przybliżył się do awansu do fazy pucharowej Ligi Konferencji Europy. Niedosyt i czerwona kartka [WIDEO]Shutterstock/Maciej Rogowski
Ten news dotyczy:

Lech Poznań przybliżył się do fazy pucharowej Ligi Konferencji Europy. W przedostatnim meczu mistrzowie Polski zremisowali u siebie z FSV Mainz 1:1. "Kolejorz" może mówić o niedosycie po tym spotkaniu, bowiem od 67. minuty grał w osłabieniu.

Przed meczem

W meczu 5. kolejki Lech Poznań zmierzył się z czerwoną latarnią Bundesligi, FSV Mainz. Niels Frederiksen dokonał dwóch zmian w porównaniu do ostatniego meczu z Cracovią (2:2). W pierwszym składzie znaleźli się Ali Gholizadeh i , którzy zastąpili Taofeeka Ismaheela i Leo Bengtssona. Nowy trener Mainz z kolei postawił na pięć roszad.

Spokojny początek 

Obie drużyny podeszły ostrożnie do tego meczu i nie chciały ryzykować. Akcje budowały od tyłu, z wykorzystaniem bramkarzy, ale za wiele z tego nie wynikało.  Brakowało szybkości i efektu zaskoczenia, przez co akcje głównie kończyły się przed polem karnym. Bartosz Mrozek po raz pierwszy został przetestowany w 9. minucie przez Nikolasa Veratschniga. Bramkarz Mainz Batz z kolei musiał się wykazać siedem minut później. Wtedy to uderzenie na bramkę oddał Ali Gholizadeh. W kolejnych minutach Lech był nijaki w ofensywie. Nie potrafił wypracować sobie sytuacji bramkowej.

Mainz na prowadzeniu

W 26. minucie trener Mainz musiał dokonać wymuszonej zmiany. Za Silvana Widmera wprowadził Sota Kawasakiego, który po dwóch minutach strzelił gola. Benedict Hollerbach wygrał pojedynek na lewej stronie z Joelem Pereirą, po czym dośrodkował na długi słupek do Kawasakiego. 24-letni pomocnik, pomimo presji ze strony Luisa Palmy, wpakował piłkę do siatki. Mainz chciało pójść za ciosem i podwyższyć prowadzenie. W 36. minucie po raz drugi pokonali Bartosza Mrozka. do odbitej piłki podbiegł Benedict Hollerbach, który umieścił ją w siatce. Po wideoweryfikacji bramka została anulowana ze względu na spalonego. 

Lech Poznań wyrównał. Ishak z golem

Po tych kilkunastu złych minutach Lech się otrząsnął i w końcu był w stanie przedostać się w pole karne Mainz. W 39. minucie Luis Palma przewrócił się w polu karnym po faulu Nikolasa Veratschniga, za co sędzia Andrei Chivulete podyktował rzut karny. Całą akcję analizowali jeszcze sędziowie VAR, którzy ostatecznie podtrzymali decyzję arbitra głównego. Do jedenastki podszedł Mikael Ishak, który pewnym strzałem pokonał bramkarza Mainz. Do pierwszej połowy rozjemca doliczył osiem minut. W niej Lech miał swoje szanse, ale Daniel Batz świetnie prezentował się między słupkami.

Czerwona kartka dla piłkarza Mainz

W przerwie trener Niels Frederiksen przeprowadził jedną zmianę. Za Filipa Jagiełło wprowadził Timothy'ego Oumę. Pomocnik Lecha kilka minut później doprowadził do straty piłki w środku pola, czym zapoczątkował akcję Mainz. Na jego szczęście niemiecki klub nie wykorzystał jego błędu. W późniejszych minutach Lech był stłamszony i został zepchnięty do defensywy. W przeciągu dziesięciu minut Bartosz Mrozek musiał interweniować dwukrotnie po uderzeniach kolejno Paula Nebela i Nelsona Weipera. Mistrzowie Polski nie potrafili sobie poradzić z pressingiem rywali i popełniali proste straty. Mainz nie wykorzystało swoich okazji i od 67. minuty grało w osłabieniu. Wtedy to drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną otrzymał Nikolas Veratschnig.

Czerwona kartka, brak goli

Trener Lecha Poznań w tej samej minucie wprowadził na boisko Leo Bengtssona i Taofeeka Ismaheela za Luisa Palmę oraz Alego Gholizadeha. Obaj skrzydłowi wprowadzili ożywienie do gry mistrzów Polski. Lech przejął inicjatywę i atakował, a Mainz się broniło. W 73. minucie Begtsson przedarł się lewą stroną w pole karne i dograł do ustawionego w polu karnym Antoniego Kozubala, który przestrzelił. Do końca pierwszej połowy Lech naciskał. Zwycięskiego gola próbowali zdobyć m.in. Mikael Ishak, Yannick Agnero czy Leo Bengtsson, ale brakowało albo bronił bramkarz Mainz, albo brakowało skuteczności. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:1.

Po tym spotkaniu Lech Poznań zajmuje 19. w tabeli ligowej LKE, a Mainz 8. W ostatnim meczu rozgrywek Lech Poznań zmierzy się ze Sigmą Ołomuniec. To spotkanie odbędzie się za tydzień w czwartek (18 grudnia, godz. 21:00). Tego samego dnia FSV Mainz zakończy trwające zmagania Ligi Konferencji Europy spotkaniem z Samsunsporem (18.12, godz. 21:00).

11.12.2025r,, 5. kolejka Ligi Konferencji Europy, Enea Stadion (Poznań)

Lech Poznań - FSV Mainz 1:1 (1:1)

Bramki:  Hollerbach 28', Kawasaki 51' - Ishak 41', Gurgul 71'

Lech Poznań: Mrozek - Pereira, Mońka, Skrzypczak, Gurgul (Moutinho 86') - Kozubal (Agnero 81'), Jagiełło (Ouma 46') - Gholizadeh (Ismaheel 67'), Rodriguez, Palma (Bengtsson 67') - Ishak

FSV Mainz: Batz - da Costa, Hanche - Olsen, Kohr - Widmer (Kawasaki 26' (Maloney 85')), Lee (Boving 71'), Sano, Veratschnig - Nebel, Weiper (Nordin 71'), Hollerbach (Moreno Y Fell 85')

Żółte kartki: Kozubal 31' - Veratschnig 37', 67' 

Czerwone kartki: Veratschnig 67' (dwie żółte karki otrzymane w minutach:  37', 67')

Sędzia: Andrei Chivulete (z Rumunii)

Frekwencja: 28 139

Liga Konferencji Europy Wideo Lech poznań 1.FSV Mainz 05 Piłka nożna Liga konferencji europy

Komentarze użytkowników

    Zapytaj o mecze, typy, statystyki, składy...

    Wiadomości: 0 / 3