Lech Poznań rozegrał sparing z Niemcami. 4 gole i jeden niewykorzystany rzut karny. Kogo zabrakło?

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Lech Poznań rozegrał sparing z Niemcami. 4 gole i jeden niewykorzystany rzut karny. Kogo zabrakło?Fot. Screen YouTube / Lech Poznań (Lech TV)

Lech Poznań ma za sobą sparing podczas trwającej przerwy reprezentacyjnej. Mistrzowie Polski zremisowali spotkanie z występującym w 2. Bundeslidze, Energie Cottbus 2:2. Niemiecki zespół dwukrotnie wychodził na prowadzenie, ale mistrzowie Polski doprowadzili do wyrównania. Rzutu karnego w drugiej połowie nie wykorzystał Yannick Angero.

Przed meczem

Piłkarze Lecha Poznań od początku tygodnia trenowali na własnych obiektach, a w sobotę rozegrali mecz kontrolny z beniaminkiem 2. Bundesligi, Energie Cottbus. Trener Niels Frederiksen miał ograniczone pole manewru, bo nie mógł skorzystać z kilku kadrowiczów oraz kontuzjowanych zawodników.

Problemy zdrowotne wykluczyły z gry między innymi Allahyar Sayyadmanesh i Joao Moutinho. W zwiazku z jego nieobecnością Joel Pereira zagrał na pozycji lewego obrońcy. Na prawej stronie od początku rozpoczął Robert Gumny, a Terry Yegbe oraz Mateusz Skrzypczak stworzyli duet środkowych obrońców. Poza kadrą znalazł się również Patrik Walemark, który ostatnio opuścił zgrupowanie reprezentacji Szwecji ze względu na przeziębienie.

Fatalny początek Lecha   

Mecz dla z Enerie Cottbus zaczął się dla Lecha najgorzej, jak mógł. Już w 1. Terry Yegbe dał się wyprzedzić Justinowi Butlerowi, który wpadł w pole karne i pewnym uderzeniem pokonał Mateusza Pruchniewskiego. Cztery minuty później Kolejorz wyprowadził niezłą akcję prawą stroną. Filip Jagiełło dośrodkował na dalszy słupek, a Leo Bengtsson uderzył nad bramką.

Wyrównanie

Chwilę później akcja przeniosła się na drugą stronę boiska. Jeden z niemieckich piłkarzy znalazł się sam na sam z bramkarzem Lecha, ale zamiast uderzać, próbował zagrać do swojego kolegi z zespołu, dzięki czemu pozwolił Robertowi Gumnemu zażegnać niebezpieczeństwo. W 9. minucie po szybkim kontrataku Yannick Angero doprowadził do wyrównania. Iworyjczyk przyjął piłkę od Mikaela Ishaka i po wejściu w pole karne trafił do sieci.

Wraz z upływem czasu tempo spotkania spadło i oglądaliśmy mniej sytuacji bramkowych. Nie oznacza to jednak, że bramkarze obu drużyn nie mieli pracy. Wręcz przeciwnie - musieli zachować czujność między słupkami. Tak było w 18. minucie, kiedy Pruchniewski interweniował po zamieszaniu w polu karnym. Kolejorz mógł objąć prowadzenie przed przerwą, ale w 37. minucie stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał Pablo Rodriguez.

2 gole po przerwie

Niewykorzystana sytuacja zemściła się na Lechitach na początku drugiej połowy. W 49. minucie po kontrze i podaniu Butlera Christian Kinsombi wybiegł za plecy obrońców Kolejorza i pokonał Pruchniewskiego. W 65. minucie bramkę wyrównującą zdobył Leo Begntsson. Jagiełło po kapitalnym podaniu podłączył do akcji Roberta Gumnego, który dograł piłkę w pole karnego do Begntssona, a ten po przyjęciu nie dał szans bramkarzowi rywali.

Niewykorzystany rzut karny

Po doprowadzeniu do wyrównania Kolejorz nie zwalniał tempa. W 75. minucie Kamil Jakóbczyk wywalczył rzut karny, ale jedenastkę zmarnował Yannick Agnero, który trafił w słupek. Do końca meczu więcej goli już nie padło i mecz zakończył si wynikiem 2:2.

Do ligowego grania Lech wróci już w przyszłą sobotę, 10 października. Tego dnia zmierzy się na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław.

03.10.2026r, mecz towarzystki

Lech Poznań - Enerie Cottbus 2:2 (1:1)

Bramki: 1:0 Justin Butler 1'

1:1 Yannick Agnero 9'

1:2 Christian Kinsombi 49'

2:2 Leo Bengtsson 56'

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Ekstraklasa Lech poznań Energie Cottbus Piłka nożna Mecz towarzyski Ekstraklasa 2. bundesliga

Komentarze użytkowników