Vitalii Vitleo / ShutterstockMarie-Louise Eta zadebiutowała dziś w roli trenerki Unionu Berlin. Jej podopieczni ulegli fatalnemu w tym sezonie Wolfsburgowi 1:2.
Zatrudnienie 34-letniej Niemki na stanowisku głównej trenerki Unionu wywołało w środowisku duże zaciekawienie. Jest to pierwsza kobieta pełniąca taką funkcję, w historii Bundesligi.
Nieudany debiut nowej trenerki Unionu Berlin
Eta zastąpiła Steffena Baumgarta, po porażce 1:3 z ostatnim w tabeli Heidenheimem. Choć na papierze tutaj znów nieznacznym faworytem był stołeczny zespół - Wolfsburg ostatni raz triumfował w połowie stycznia i jest przedostatni w lidze - to jednak "Wilki" wreszcie przełamały złą passę. Wynik w 11. minucie otworzył Wimmer. Tuż po przerwie prowadzenie gości podwyższył Pejcinović. Union złapał kontakt za sprawą bramki Burke w 85. minucie, ale gospodarze ostatecznie nie zdołali odrobić strat.
To sprawia, że Union teorytycznie wciąż nie może być pewny utrzymania na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. W praktyce jednak utrata ośmiopunktowej zaliczki w ostatnich czterech kolejkach wydaje się mało prawdopodobna.
Oglądaj mecze za darmo















