Mateusz CzarneckiZlatko Dalić przyznał, że występ Chorwacji w obronie przy stałych fragmentach w przegranym meczu z Anglią w pierwszym spotkaniu grupy "L" na mistrzostwach świata 2026 był najgorszy od momentu, gdy prowadzi reprezentację.
Kane i Bellingham przesądzili o wyniku
Anglia wykorzystała przewagę w ofensywie: Harry Kane strzelił dwa gole w pierwszej połowie – pierwszy z rzutu karnego po faulu Luki Modricia na Noni Madueke przy próbie wybicia po kornerze, drugi po tym, jak Kane pozostał niepilnowany w polu karnym i wykorzystał dośrodkowanie głową. Chorwacja zdołała wyrównać przed przerwą, lecz już na początku drugiej połowy Jude Bellingham przywrócił prowadzenie Anglii, strzelając gola dwie minuty po wznowieniu gry.
Większość zagrożeń ze strony Anglii pochodziła ze stałych fragmentów – z ośmiu rzutów rożnych mieli sześć klarownych sytuacji, mimo wcześniejszych przygotowań i pracy nad tym elementem gry, powiedział Dalić.
Ocena trenera i perspektywa na kolejny mecz
Dalić podkreślił, że zmiana ustawienia na trzech defensorów, stosowana w ostatnich meczach kontrolnych, nie była według niego główną przyczyną porażki. Trener stwierdził, że przy rywalu o takiej jakości nie można oczekiwać dobrego rezultatu, jeśli drużyna „podaruje” trzy gole i że trzeci gol praktycznie przesądził losy spotkania: „Trzeci gol nas zabił. Potem nie potrafiliśmy już nic zrobić”, powiedział Dalić.
Zlatko Dalić prowadzi reprezentację Chorwacji od 2017 roku. Chorwacja zagra z Panamą w Toronto 24 czerwca (środa) o 1:00 w drugim meczu grupy "L" mistrzostw świata 2026.
Mistrzostwa Świata 2026 Anglia Chorwacja Mistrzostwa swiata Piłka nożna
Oglądaj mecze za darmo








![Obrazek news: Lech Poznań ogłosił drugi transfer. Gholizadeh miał swój udział [KULISY TRANSFERU]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fstatic%2Fshutterstock-2500570191_min2.webp&w=256&q=75)

