Fot. YouTube / Legia WarszawaWisła Płock przegrała na wyjeździe z Legią Warszawa 1:2, ponosząc trzecią ligową porażkę z rzędu. Na pomeczowej konferencji prasowej głos w sprawie porażki zabrał trener Wisły, Mariusz Misiura.
Mariusz Misiura zabrał głos po meczu Legia Warszawa - Wisła Płock
- Na początku gratuluję trenerowi Papszunowi i drużynie Legii zdobycia trzech punktów. Po drugie gratuluję swojej drużynie za odwagę, jaką dzisiaj pokazaliśmy twarz tutaj w Warszawie. Uważam, że patrząc na przebieg meczu, był to z mojej perspektywy nasz najlepszy mecz z piłką. Przyjechać tutaj i w jakiś sposób prowadzić grę na połowie przeciwnika przez większą ilość meczu, myślę, że mieć wszystkiego więcej: strzałów, dośrodkowań, stworzonych sytuacji, to napawa mnie powodem do dumy, że jestem szczęśliwy i dumny, że jestem częścią drużyny przez duże "D" Wisły Płock. Bardzo dziękuję dużej liczbie kibiców, którzy przyjechali tutaj z nami i w jakiś sposób zdaję sobie sprawę, że bardzo chcieli dziś wygrać, więc mam nadzieję, że zrobimy to już w najbliższy tydzień z Zagłębiem Lubin - powiedział Mariusz Misiura na pomeczowej konferencji prasowej.
Duży udział przy utracie pierwszego gola miał Rafał Leszczyński. Bramkarz Wisły sparował mocne wgranie piłki przez Krasniqiego przed siebie, a do piłki dopadł Rafał Adamski i umieścił ją w siatce.
- W szatni zapytałem, czy ktoś chce coś powiedzieć i Rafał przeprosił, i powiedział, że bierze tę porażkę na siebie, z czym ja się absolutnie nie zgadzam, bo tworzymy wszyscy dużą jedność, jedną grupę, przegrywamy, wygrywamy wszyscy razem i niejednokrotnie Rafał nas wybraniał z niesamowitych sytuacji, a błędy przydarzają się każdemu. Więc bardzo dziękuję każdemu za zawodnikowi z osobna i jeszcze raz im gratuluję pokazania bardzo dobrej twarzy w dzisiejszym meczu - mówił Misiura, który następnie został zapytany o to, czy wymuszona zmiana Quentina Lecoeuche'a miała wpływ na przebieg spotkania z Legią.
- Wczoraj też kontuzja Deniego Juricia trochę pokrzyżowała nasze plany. Zgadzam się, że Kun musiał od razu wejść na dosyć duże tempo meczu i na pewno mógł się lepiej zachować przy tej bramce na 1:0. Szkoda Quentina, ale taki jest sport. Szkoda Quentina, bo wydaje mi się, że to będzie poważna kontuzja. Zostały jeszcze trzy dni okna transferowego i mam nadzieję, że będziemy przez te trzy dni bardzo aktywni - przyznał.
Mimo trzeciej ligowej porażki z rzędu Mariusz Misiura jest spokojny o powrót na zwycięską ścieżkę.
- Dzisiaj jestem dumny z postawy swojej drużyny. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że najważniejsze jest, że gramy na punkty. Musimy jeszcze lepiej bronić i być zdeterminowani, ale dzisiaj rzuciło mi się w oczy oglądając mecz Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin, że Górnik chyba na siedem spotkań wygrał tylko raz. Ta liga jest niesamowicie wyrównana, mecze są na styku i małe detale decydują. Uważam, że przy lepszej finalizacji i sytuacji Giannisa Niarchosa nie powinniśmy przegrać tego meczu. Nie czuję zmartwienia. Patrząc na to, gdzie byliśmy półtorej roku temu, czuję dumę i zachwyt. Pierwszy mecz w tym sezonie z Legią wygraliśmy. Wtedy to Legia nas zdominowała, a paradoksalnie dzisiaj wydaje mi się, że to my lepiej wyglądaliśmy z piłką, ale nie wywozimy stąd ani jednego punktu - zaznaczył.
Obecnie Wisła Płock zajmuje czwarte miejsce w tabeli ligowej, mając 33 punkty. Kolejne spotkanie rozegra za tydzień w poniedziałek (02.03, godz. 19:00). Jej rywalem będzie Wisła Płock.
Ekstraklasa Wisla plock Legia warszawa Ekstraklasa Piłka nożna Mariusz Misiura Quentin Lecoeuche Giannis Niarchos
Oglądaj mecze za darmo

![Obrazek news: Legia Warszawa opuściła strefę spadkową! Pierwsze zwycięstwo od września 2025 roku [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-21-feb-2026-10-16-pm-3387_min2.webp&w=256&q=75)

![Obrazek news: Pogoń Szczecin ucieka od strefy spadkowej. Zadecydował rzut karny [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-21-feb-2026-07-42-pm-2719_min2.webp&w=256&q=75)












