"Nasz najlepszy mecz z piłką". Mariusz Misiura przemówił po porażce z Legią Warszawa.

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : "Nasz najlepszy mecz z piłką". Mariusz Misiura przemówił po porażce z Legią Warszawa.Fot. YouTube / Legia Warszawa

Wisła Płock przegrała na wyjeździe z Legią Warszawa 1:2, ponosząc trzecią ligową porażkę z rzędu. Na pomeczowej konferencji prasowej głos w sprawie porażki zabrał trener Wisły, Mariusz Misiura.

Mariusz Misiura zabrał głos po meczu Legia Warszawa - Wisła Płock

- Na początku gratuluję trenerowi Papszunowi i drużynie Legii zdobycia trzech punktów. Po drugie gratuluję swojej drużynie za odwagę, jaką dzisiaj pokazaliśmy twarz tutaj w Warszawie. Uważam, że patrząc na przebieg meczu, był to z mojej perspektywy nasz najlepszy mecz z piłką. Przyjechać tutaj i w jakiś sposób prowadzić grę na połowie przeciwnika przez większą ilość meczu, myślę, że mieć wszystkiego więcej: strzałów, dośrodkowań, stworzonych sytuacji, to napawa mnie powodem do dumy, że jestem szczęśliwy i dumny, że jestem częścią drużyny przez duże "D" Wisły Płock. Bardzo dziękuję dużej liczbie kibiców, którzy przyjechali tutaj z nami i w jakiś sposób zdaję sobie sprawę, że bardzo chcieli dziś wygrać, więc mam nadzieję, że zrobimy to już w najbliższy tydzień z Zagłębiem Lubin - powiedział Mariusz Misiura na pomeczowej konferencji prasowej.

Duży udział przy utracie pierwszego gola miał Rafał Leszczyński. Bramkarz Wisły sparował mocne wgranie piłki przez Krasniqiego przed siebie, a do piłki dopadł Rafał Adamski i umieścił ją w siatce. 

- W szatni zapytałem, czy ktoś chce coś powiedzieć i Rafał przeprosił, i powiedział, że bierze tę porażkę na siebie, z czym ja się absolutnie nie zgadzam, bo tworzymy wszyscy dużą jedność, jedną grupę, przegrywamy, wygrywamy wszyscy razem i niejednokrotnie Rafał nas wybraniał z niesamowitych sytuacji, a błędy przydarzają się każdemu. Więc bardzo dziękuję każdemu za zawodnikowi z osobna i jeszcze raz im gratuluję pokazania bardzo dobrej twarzy w dzisiejszym meczu - mówił Misiura, który następnie został zapytany o to, czy wymuszona zmiana Quentina Lecoeuche'a miała wpływ na przebieg spotkania z Legią.

- Wczoraj też kontuzja Deniego Juricia trochę pokrzyżowała nasze plany. Zgadzam się, że Kun musiał od razu wejść na dosyć duże tempo meczu i na pewno mógł się lepiej zachować przy tej bramce na 1:0. Szkoda Quentina, ale taki jest sport. Szkoda Quentina, bo wydaje mi się, że to będzie poważna kontuzja. Zostały jeszcze trzy dni okna transferowego i mam nadzieję, że będziemy przez te trzy dni bardzo aktywni - przyznał.

Mimo trzeciej ligowej porażki z rzędu Mariusz Misiura jest spokojny o powrót na zwycięską ścieżkę.

- Dzisiaj jestem dumny z postawy swojej drużyny. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że najważniejsze jest, że gramy na punkty. Musimy jeszcze lepiej bronić i być zdeterminowani, ale dzisiaj rzuciło mi się w oczy oglądając mecz Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin, że Górnik chyba na siedem spotkań wygrał tylko raz. Ta liga jest niesamowicie wyrównana, mecze są na styku i małe detale decydują. Uważam, że przy lepszej finalizacji i sytuacji Giannisa Niarchosa nie powinniśmy przegrać tego meczu. Nie czuję zmartwienia. Patrząc na to, gdzie byliśmy półtorej roku temu, czuję dumę i zachwyt. Pierwszy mecz w tym sezonie z Legią wygraliśmy. Wtedy to Legia nas zdominowała, a paradoksalnie dzisiaj wydaje mi się, że to my lepiej wyglądaliśmy z piłką, ale nie wywozimy stąd ani jednego punktu - zaznaczył.

Obecnie Wisła Płock zajmuje czwarte miejsce w tabeli ligowej, mając 33 punkty. Kolejne spotkanie rozegra za tydzień w poniedziałek (02.03, godz. 19:00). Jej rywalem będzie Wisła Płock.

Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź

Ekstraklasa Wisla plock Legia warszawa Ekstraklasa Piłka nożna Mariusz Misiura Quentin Lecoeuche Giannis Niarchos

Komentarze użytkowników

    coldbet

    Popularne tematy

    Chat ogólny

    Brak wiadomości. Bądź pierwszy!