Fot. Przemysław Szyszka / Lech PoznańPlamen Andreev trafił do Lecha Poznań w styczniu w ramach wypożyczenia z Feyenoordu Rotterdam, które będzie obowiązywało do 30 czerwca 2026 roku. Umowa bułgarskiego bramkarza zawiera opcję wykupu. Przed transferem czasowym do Kolejorza, Feyenoord skrócił jego wypożyczenie do Racingu Santander, w którym rozegrał łącznie pięć meczów. Dlaczego akurat Lech? Czy były inne propozycje? Kto pomógł mu podjąć decyzję? Pierwsze wrażenia? Jakim jest bramkarzem? Najtrudniejszy moment w karierze? O tym 21-letni bramkarz opowiedział w wywiadzie dla Mecze24.pl.
Karolina Kurek: Czy wiesz, do jakiego klubu trafiłeś?
Plamen Andreev: Tak, oczywiście. Byłem gotowy na to i wiem, do jakiego klubu dołączyłem. Od początku swojej piłkarskiej kariery grałem w dużych klubach z ogromnymi ambicjami. Teraz nic w tej kwestii się nie zmienia, bo Lech jest zespołem, w którym zawsze walczy się o mistrzostwo Polski, a oczekiwania są naprawdę wysokie. Czuję się gotowy na takie wyzwania.
Presja? "Mecz to dla mnie normalny dzień pracy"
Jak radzisz sobie z presją?
Staram się nie myśleć o tym, ile meczów w danym sezonie muszę rozegrać. Dążę do tego, żeby traktować mecz jako naturalny element swojej pracy po to, by nie nakładać na siebie dodatkowej presji. To znaczy, że mecz jest dla mnie normalnym dniem pracy.
W rozmowie z mediami klubowymi Feyenoordu powiedziałeś, że poczułeś gęsią skórkę, kiedy otrzymałeś ofertę od Feyenoordu. A jak zareagowałeś na propozycję z Lecha Poznań?
Tak, byłem naprawdę szczęśliwy, gdy otrzymałem propozycję od Lecha Poznań, ponieważ przez ostatnie pół roku nie grałem dużo. Kiedy klub taki, jak Lech Poznań zabiega o Ciebie, to jest to coś wyjątkowego.
Dlaczego Lech?
Czym Lech Cię przekonał?
Najbardziej projekt klubu. W dalszej kolejności historia Lecha, bo szukałem klubu z dużymi ambicjami, który walczy o tytuły mistrza kraju. Tak jak wspomniałem na początku, to był główny powód, dla którego zdecydowałem się dołączyć do Lecha Poznań.
Łatwo przyszło Ci podjęcie decyzji o transferze do Lecha czy musiałeś to przemyśleć?
Muszę być szczery. Z 2-3 dni zastanawiałem się nad tą ofertą z Lecha. Ale powiedziałem sobie, że to jest Lech i muszę do niego dołączyć.
Jaki plan na Ciebie przedstawił Ci Lech przy podpisywaniu umowy?
Działacze powiedzieli mi, że będę walczyć o miejsce w składzie. Nikt mi nie obiecał, że będą grał w pierwszym składzie. To coś dobrego, bo dzięki temu znam swoją rolę w drużynie i wiem, że muszę zapracować na swoją szansę. Podczas poszukiwań klubu zwracałem uwagę na to, by działacze nie gwarantowali mi ani pewnego miejsca w składzie, ani roli rezerwowego. Chciałem, żeby umiejętności i forma decydowały o tym, kto wyjdzie w podstawowym składzie. Myślę, to jest najlepsza możliwość.
Miałeś więcej propozycji?
Tak, miałem 2-3 oferty z innych klubów, ale wybrałem Lecha.
Były inne oferty z Ekstraklasy?
Nie, z innych lig. Twój kontrakt z Lechem Poznań zawiera opcję wykupu.
Co musi się wydarzyć, żeby Lech Cię wykupił?
Nie znam szczegółów tego zapisu. Myślę, że ona jest po stronie Lecha Poznań, ale nie jestem pewny.
Plamen Andreev zawodnikiem Kolejorza 🫡 Bułgar dołączył do Kolejorza w ramach półrocznego wypożyczenia. Mistrz Polski ma opcję wykupu bramkarza z Feyenoordu Rotterdam.
— Lech Poznań (@LechPoznan) January 6, 2026
Cześć Plamen! 🔵⚪️👋🏼 pic.twitter.com/j8PMiV1n3Q
Kluczowa rola Jakuba Modera
W Feyenoordzie poznałeś byłego piłkarza Lecha Poznań, Jakuba Modera, i aktualnego zawodnika poznańskiego zespołu - Patrika Walemarka. Czy przed transferem z nimi rozmawiałeś?
Rozmawiałem tylko z Jakubem Moderem.
Czy możesz zdradzić, co Ci powiedział o Lechu?
Powiedział mi same pozytywne rzeczy o klubie. Na stadionie w Poznaniu jest dużo jego zdjęć. Mam świadomość tego, jak ważny był dla tego klubu i ile dla niego znaczył. Powiedział mi, co znaczy grać dla tych barw i właściwie to on przekonał mnie do transferu do Lecha.
Jak ocenisz Jakuba Modera? Czy może stać się gwiazdą Feyenoordu?
Tak, myślę, że tak. Mam nadzieję, że będzie zdrowy i nie będzie już łapać więcej kontuzji. Mam wrażenie, że będzie bardzo dobrym i ważnym piłkarzem Feyenoordu.
O opuszczeniu ojczyzny. "To było dla mnie bardzo trudne"
Lech jest dla Ciebie trzecim zagranicznym klubem po Feyenoordzie oraz Racingu Santander. Trudno było opuścić ojczyznę?
Tak, było to bardzo trudne dla mnie. Pochodzę z Akademii Lewski Sofia, gdzie czułem się jak u siebie w domu. Pierwsze dwa miesiące były dla mnie najgorsze. To był bardzo ciężki okres. Potrzebowałem dwóch miesięcy, by zaadaptować się do nowej rzeczywistości. Po tym czasie wszystko dobrze się ułożyło dla mnie.
Jakie są Twoje pierwsze wrażenia z pobytu w Poznaniu?
W tej chwili wszystkie mi się podoba. Teraz w Poznaniu jest zimno i z tego powodu nie wychodzę zbyt często z domu. Organizacja klubu stoi na bardzo wysokim poziomie, więc na ten moment mogę wypowiadać się tylko w samych superlatywach.
Czy kiedykolwiek wcześniej przeżyłeś tak mroźną zimę?
Tak. Ostatnie sześć miesięcy spędziłem w Hiszpanii, gdzie było gorąco. Teraz jestem w Polsce i nigdy wcześniej nie grałem w piłkę w takim zimnie.
A warunki treningowe są chyba dobre?
Tak, warunki na treningu są naprawdę dobre. I myślę, że to wiele mówi o klubie, do którego trafiłem. W tak niskich temperaturach nie jest łatwo utrzymać boiska treningowe na dobrym poziomie, a Lech całkiem dobrze sobie z tym radzi.
Czy coś zaskoczyło Cię w Polsce?
Tak, zaskoczyła mnie pogoda. Nie spodziewałem się, że będzie tak zimno. Jeśli chodzi o klub, to nic mnie nie zaskoczyło. W pierwszym domowym meczu nasi kibice byli fantastyczni. Mimo odczuwalnych -15 stopni Celsjusza dużo kibiców przyszło na stadion.
Wierzysz w powrót do Feyenoordu Rotterdam?
Tak, wierzę w to. Muszę ciężko pracować i być cierpliwym. W takich klubach jak Lech czy Feyenoord cierpliwość jest jedną z najważniejszych kwestii. Zawsze trzeba być gotowym na szansę i wykorzystać ją, kiedy się pojawi. Jestem cierpliwy na boisku, jak i poza nim. Wierzę w to, że wciąż mogę wrócić do Feyenoordu.
Najtrudniejszy moment w Twojej karierze?
Zacząłem grać w piłkę w bardzo młodym wieku. W wieku 16 lat zaliczyłem debiut w młodzieżowej reprezentacji Bułgarii i miałem wtedy bardzo ciężki okres. Najtrudniejszym momentem była porażka z reprezentacją Niemiec do lat 21. Wydaje mi się, że wszyscy w moim kraju o tym wiedzą. Po tej przegranej załamałem się, nie byłem sobą, byłem w bardzo słabej formie psychicznej. Otaczający mnie ludzie pomogli mi wyjść z tej sytuacji. Myślę, że to już mi się nie powtórzy, ponieważ teraz wiem, jak sobie radzić z niepowodzeniami.
Czy obecnie współpracujesz z psychologiem?
Tak, współpracuję ze specjalistą nad swoim zdrowiem mentalnym.
Nowoczesny bramkarz
Jakbyś opisał siebie jako bramkarza?
Zachowuję spokój, będąc pod presją. Jestem nowoczesnym bramkarze. Lubię rozgrywać piłkę i budować akcje od tyłu. To są moje główne atuty. Podczas meczów - w zależności od sytuacji - mogę być spokojny albo szalony i krzyczeć na swoich kolegów z boiska. Podsumowując, jestem spokojny, szalony i nowoczesny.
Czyli koledzy z boiska mogą mieć spokojną głowę, zagrywając do Ciebie piłki?
Tak. Dużo pracuję nad rozgrywaniem piłki od własnej bramki. Uważam, że to jeden z najważniejszych aspektów gry nowoczesnego bramkarza.
Z kim spędzasz najwięcej czasu w drużynie?
Z Danielem Hakansem, Patrikiem Walemarkiem, Alexem Douglasem, Bartkiem Mrozkiem, Antonio Miliciem, Joelem Pereirą oraz Alim Gholizadehem.
Czy Bartek Mrozek pomaga Ci na treningu?
Słaby start rundy wiosennej - czego zabrakło?
Tak, zwłaszcza na początku. Pomagał mi zarówno na treningu, jak i w szatni. Źle weszliście w rundę wiosenną. Przegraliście dwa pierwsze mecze. Najpierw ulegliście Lechii Gdańsk, a następnie Piastowi Gliwice.
Jakie wnioski masz po tych spotkaniach?
Najważniejsze są wnioski trenera. Ale mogę powiedzieć, że w meczu z Piastem nie mieliśmy szczęścia. Uważam, że pierwsze dwa mecze powinniśmy wygrać.
Czego zatem zabrakło Lechowi, by wygrać tamte mecze?
Zabrakło dającej pewność postawy w postaci wygranej we wcześniejszym spotkaniu.
Czy w którymś z poprzednich klubów zdarzyło Ci się zanotować tak złe wejście w drugą rundę?
Tak, przeżyłem taki trudny początek rundy wiosennej w Bułgarii, w Lewski Sofia. To trwało dwa sezony. Zawsze zaczynaliśmy dobrze pierwszą część sezonu, ale początek drugiej części zawsze był dla nas bardzo trudny. Przez te dwa sezony nie potrafiliśmy wyjść z tego kryzysu, ponieważ byliśmy bardzo młodą drużyną.
ROZMAWIAŁA KAROLINA KUREK
Ekstraklasa Plamen Andreev Feyenoord rotterdam Lech poznań Piłka nożna Eredivisie Lewski Sofia Ekstraklasa
Odbierz Voucher na 90 dni







![Obrazek news: Nowy bramkarz Lecha Poznań zdradza kulisy transferu. Kluczowa rozmowa z Moderem [WYWIAD]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-12-feb-2026-05-38-pm-7656_min2.webp&w=256&q=75)






