Fot. Arka GdyniaW niedzielę Arka Gdynia przegrała z GKS-em Katowice 0:2 w meczu towarzyskim rozegranym w Opalenicy. Po tym spotkaniu portal Mecze24.pl porozmawiał z Bartłomiejem Pawłowskim, który zanotował nieoficjalny debiut w barwach spadkowicza z PKO BP Ekstraklasy.
Bartłomiej Pawłowski przez ponad cztery ostatnie lata reprezentował Widzew Łódź. 33-letni ofensywny pomocnik dołączył do czterokrotnego mistrza Polski 1 lutego 2022 roku ze Śląska Wrocław. Łącznie w barwach RTS-u rozegrał 116 meczów, w których strzelił 31 goli i zanotował 14 asyst.
Pawłowski o kulisach transferu do Arki Gdynia
17 czerwca Widzew Łódź poinformował, że jego wygasający 30 czerwca kontrakt z nie zostanie przedłużony. Kilka dni później Pawłowski podpisał roczną umowę z Arką Gdynia z opcją przedłużenia. Po sparingu z GKS-em Katowice portal Mecze24.pl zapytał pomocnika o to, czy otrzymał propozycję nowego kontraktu od Widzewa. - Nie, nie było oferty - ujawnił Bartosz Pawłowski.
Dlaczego zatem 33-latek zdecydował się na dołączenie do Arki? - Bo nie przedłużyłem kontraktu i chciałem grać w piłkę, dlatego zdecydowałem się podpisać kontrakt z Arką - otwarcie przyznał Pawłowski.
Kiedy pojawił się pierwszy kontakt ze strony Arki? - Myślę, że pierwszy kontakt miał miejsce około tygodnia temu. Wtedy zostałem zaproszony przez Arkę na rozmowę - wyznał.
Następnie zapytaliśmy Pawłowskiego o to, czy trudno było go przekonać do przenosin do Arki.
- Nie, ponieważ nie byłem w rytmie meczowym. W ostatnim czasie nie grałem regularnie w Widzewie, swoim poprzednim klubie, dlatego mam świadomość, że pod względem fizycznym wciąż mam sporo do poprawy. Cieszę się jednak, że dołączyłem do Arki w miarę na początku przygotowań, ponieważ daje mi to czas, aby solidnie popracować i odpowiednio przygotować się do sezonu - powiedział nowy piłkarz Arki Gdynia.
Pawłowski ocenił swój debiut
Pawłowski nie ukrywał, że jego celem jest awans do Ekstraklasy. Ocenił też swój nieoficjalny debiut w Arce. - Jesteśmy na początku przygotować. Widać było, że zespół GKS-u nieco lepiej się czuł z piłką przy nodze i wygrał zasłużenie, ale trzeba pracować i w następnym tygodniu dalej podnosić swoje umiejętności - mówił
- Jestem tutaj dopiero od trzech dni. To był nasz najcięższy dzień, jeśli chodzi o ten sparing. Tak naprawdę na pełnych obrotach i zgodnie z planem treningowym z drużyną zacznę pracować dopiero od przyszłego tygodnia - zaznaczył.
Szansę na kolejne spotkanie Pawłowski będzie miał 28 czerwca. Wtedy Arka zmierzy się w drugim sparingu. Jej rywalem będzie Miedź Legnica, a potkanie zostanie rozegrane w Gniewinie.
Ekstraklasa Bartłomiej Pawłowski Arka gdynia Widzew łódź Gks katowice Mecz towarzyski Piłka nożna
Oglądaj mecze za darmo















