Piast Gliwice zepchnął Widzew Łódź do strefy spadkowej. Wielkie przełamanie [WIDEO]

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Piast Gliwice zepchnął Widzew Łódź do strefy spadkowej. Wielkie przełamanie [WIDEO]Fot. Screen Canal+Sport

Piast Gliwice, po trzech meczach bez zwycięstwa, rozbił przed własną publicznością Arkę Gdynia 4:1, dzięki czemu opuścił strefę spadkową. Zepchnął do niej Widzew Łódź. Arka pozostaje w czerwonej strefie, tracąc trzy punkty do bezpiecznego miejsca.

Przed meczem

Przed tym meczem Arka Gdynia i Piast Gliwice planowały się w strefie spadkowej PKO BP Ekstraklasy. Ekipa Daniela Myśliwca znalazła się w niej po niedzielnym zwycięstwie Widzewa Łódź z Motorem Lublin (0:2) i żeby ją opuścić potrzebowała jednego punktu. Arka była w gorszej sytuacji, bo musiała wygrać,  żeby opuścić czerwoną strefę. 

Zmarnowany rzut karny i prowadzenie Piasta

Arka Gdynia fatalnie rozpoczęła mecz z Piastem Gliwice. W 7. minucie Aurelien Nguiamba sprokurował rzut karny. Najpierw stracił piłkę, a potem sfaulował Jorge Felixa. Jedenastkę zmarnował Patryk Dziczek, który nie trafił nawet w światło bramki. Dwie minuty później wraz z kolegami cieszył się z objęcia prowadzenia. Leandro Sanca dośrodkował z lewej strony w pole karne, a tam akcję głową zamknął Quentin Boisgard, strzelając swoją trzecią bramkę w trwających rozgrywkach.

W kolejnych minutach gra toczyła się w wolnym tempie, bez okazji bramkowych. W poczynaniach obu zespołów było dużo niedokładności i pojawiły się proste błędy. Po upływie 20 minut zaczęło się więcej dziać. W 22. minucie strzał z dystansu Sanki zablokował Narc Navarro. Minutę później trener Piasta Gliwice, Daniel Myśliwiec, musiał dokonać wymuszonej zmiany. Z powodu kontuzji boisko opuścił Oskar Kubiak, którego zastąpił Dawid Kocyła. - Walczyć Arka, walczyć - śpiewali kibice przyjezdnych. Arka pierwszy strzał w meczu oddała w 26. minucie. Navarro wbiegł w pole karne i otrzymał prostopadłe podanie, po czym uderzył, ale Dominic Holec obronił jego strzał.

Później bramkarz Piasta był bezrobotny. Piast dominował i wyprowadzał atak za atakiem. W 28. minucie Grobelny świetnie obronił strzał Filipa Borowskiego z dystansu, a po chwili uratował swój zespół przed stratą gola po świetnej próbie Felixa. W 31. minucie Tomasiewicz chciał zaskoczyć Grobelnego po uderzeniu z dystansu, ale ten znów dobrze spisał się w bramce. W ostatnim kwadransie do głosu doszli gracze Arki. Nie potrafili jednak pokonać bramkarza Piasta.

Wymiana ciosów na początku drugiej połowy

W przerwie trener Arki Gdynia zareagował na wydarzenia boiskowe i dokonał jednej zmiany. Pod prysznic udał się Aurelien Nguiama. Zastąpił go Kamil Jakubczyk. Po zmianie stron Piast podwyższył prowadzenie. Akcję prawą stroną przeprowadził Sanca, który zagrał do Lewickiego. Jego podanie piłkarze Arki wybili wprost pod nogi Filipa Borawskiego, który uderzył nie do obrony. Po siedmiu minutach ekipa z Gdyni zdobyła bramkę kontaktową za sprawą gola Dawida Kocyły. 

Dwa ciosy w końcówce meczu

Po tym trafieniu Arka odważniej ruszyła do przodu. Nie potrafili jednak znaleźć drogi do siatki. W 76. minucie Barkovskiy oddał strzał zza pola karnego, ale został zablokowany. Końcówka należała do Piasta, który strzelił dwa dole, ustalając wynik meczu na 2:0. Na listę strzelców wpisali się Igor Drapiński i Hugo Vallejo.

Dzięki temu zwycięstwu Piast awansował z 16. na 10. pozycję w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Jego przewaga nad czerwoną strefą wynosi trzy punkty. Arka pozostaje na 17. miejscu i ma trzy punkty straty do bezpiecznego miejsca.

27.04.2025r, 30. kolejka PKO BP Ekstraklasy, Stadion Miejski w Gliwicach (Gliwice)

Piast Gliwice - Arka Gdynia 4:1 (1:0) 

Bramki: Boisgard 10, Borowski 47', Drapiński 81', Vallejo 90+1' - Kocyła 54'

Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź

Ekstraklasa Arka gdynia Piast gliwice Ekstraklasa Piłka nożna

Komentarze użytkowników

    Zapytaj o mecze, typy, statystyki, składy...

    Wiadomości: 0 / 3