MaciejGillert / Shutterstock.comJan Habdas zdobył w ten weekend swoje pierwsze punkty w międzynarodowych zawodach od blisko dwóch lat. 22-latek dwukrotnie zajął 14. miejsce podczas zawodów FIS Cup w Szczyrku.
Habdas jest postacią doskonale znaną kibicom, którzy co najmniej od kilku lat regularnie śledzą Puchar Świata w skokach narciarskich. Bielszczanin był objawieniem polskiej kadry w sezonie 2022/23. Zdobył wówczas brązowy medal mistrzostw świata juniorów, a przede wszystkim - zdobył 48 punktów Pucharu Świata. Był 21. w Zakopanem, 17. w Rasnovie, a loteryjny konkurs w Lahti zakończył na 11. pozycji. W międzyczasie solidne wyniki na pograniczu pierwszej i drugiej dziesiątki, notował też w Pucharze Kontynentalnym.
Niestety, po zimie 22/23 technika Habdasa kompletnie się rozsypała. Zawodnik nie pojawił się więcej w zawodach najwyższej rangi. Następna zima przyniosła mu 41 punktów Pucharu Kontynentalnego, natomiast w sezonie 24/25 zaliczył jedynie trzy występy w FIS Cupie, nie zdobywając żadnego punktu.
Jan Habdas odbił się od dna?
Wiosną 2025 roku Habdas podjął indywidualną współpracę ze słoweńskim trenerem Jure Radejlem. Swoją sportową dyspozycję poprawiał w ciszy, nie pokazując się w żadnych, choćby lokalnych konkursach. Wrócił w pierwszej połowie stycznia, zajmując 37. i 35. miejsce na FIS Cupie w Klingenthal. Teraz poczynił kolejny krok do przodu, będąc najlepszym polskim skoczkiem na Skalite w Szczyrku.
Oczywiście poziom, który prezentuje dziś Habdas, wciąż jest bardzo daleki od takiego, który pozwoliłby choćby regularnie zdobywać punkty drugiej ligi. Najgorszy kryzys ma już jednak raczej za sobą i można się spodziewać, że jeszcze w tym sezonie wróci do Pucharu Kontynentalnego.
Oglądaj mecze za darmo





![Obrazek news: Motor Lublin załatwił Pogoń Szczecin. Niewykorzystany rzut karny Grosickiego [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fstatic%2Fmixcollage-09-dec-2025-11-36-pm-6798_min2.webp&w=256&q=75)






