Mateusz CzarneckiTymoteusz Puchacz zanotował kolejny udany występ w europejskich pucharach, dopisując do swojego dorobku następną asystę. W pierwszym meczu fazy play-off eliminacji do Ligi Mistrzów jego Sabah Baku przegrało jednak na wyjeździe z Hapoelem Beer Szewa 1:2 i w rewanżu będzie musiało odrabiać jednobramkową stratę.
Spotkanie w Izraelu rozpoczęło się idealnie dla azerskiego zespołu. Już w 6. minucie gry z świetnie dośrodkował Tymoteusz Puchacz, posyłając piłkę w pole karne. Akcję strzałem głową sfinalizował Simić, wyprowadzając gości na prowadzenie.
Gospodarze zdołali jednak odpowiedzieć na trafienie Sabah. Hapoel przejął inicjatywę i dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, odwracając losy rywalizacji i wygrywając ostatecznie 2:1. Sprawa awansu do fazy ligowej Ligi Mistrzów pozostaje otwarta, lecz przed rewanżem w Baku w nieco lepszym położeniu znajduje się zespół z Beer Szewy.
Czwarta asysta w kwalifikacjach Champions League
Dla polskiego wahadłowego był to kolejny dowód dobrej dyspozycji na międzynarodowej arenie. Ostatnie podanie przy golu Simicia było już czwartą asystą Puchacza w bieżącym sezonie – co warte podkreślenia, wszystkie te podania 27-latek zanotował wyłącznie w meczach eliminacji Ligi Mistrzów.
Oglądaj mecze za darmo














