Fot. Motor LublinWłaściciel Motoru Lublin, Zbigniew Jakubas, w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą w mocnych słowach wypowiedział się o impecie, z jakim na rynku transferowym działa Widzew Łódź.
Odkąd Robert Dobrzycki został większościowym właścicielem Widzewa Łódź klub nie oszczędza na transferach. Latem czterokrotni mistrzowie Polski przeznaczyli ponad 7,1 mln euro na wzmocnienia, według danych "Transfermarkt". Kolejne ponad 13,8 mln euro wydali w trwającym zimowym oknie transferowym.
Najdroższym zawodnikiem, który dołączył do Widzewa był Osman Bukari. Prawoskrzydłowy kosztował 5,5 mln euro. Drugim najdroższym nabytkiem był Przemysław Wiśniewski, pozyskany za 3,1 mln euro ze Spezii Calcio.
Zbigniew Jakubas bez ogródek o Widzewie Łódź
Działania obecnego właściciela Widzewa Łódź na rynku transferowym skrytykował Zbigniew Jakubas w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą. Właściciel Motoru Lublin stwierdził, że "pycha kroczy przed upadkiem".
- Szaleństwo jest wywołane przez jeden klub w Polsce. Wszyscy patrzymy na to z lekkim uśmiechem na twarzy. Obserwowałem w przeszłości polskie kluby, które miały wielkomocarstwowe zapędy i powiedziałbym jedno polskie powiedzenie: pycha kroczy przed upadkiem. Co z tego, że Widzew tyle zainwestował? Przyjechała Jagiellonia i nie dała Widzewowi szans - mówił Jakubas w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą.
- Jeżeli kluby zaczną wydawać więcej niż mogą zarobić, to zbankrutują. Nie wierzę w irracjonalność. Tak naprawdę jeden klub destabilizuje to, co się działo w piłce. Zobaczymy na ile czasu wystarczy im sił i środków. To jest droga donikąd. Trzeba stworzyć podstawy, fundamenty do działania klubu. Natomiast klub nie może wisieć na jednej firmie czy jednym właścicielu. To jest błąd. Zresztą ja się zastanawiam docelowo, czy dla socios nie będę przeznaczał pewnych udziałów - zaznaczył.
Ekstraklasa Widzew łódź Ekstraklasa Piłka nożna Motor lublin Zbigniew Jakubas Robert Dobrzycki
Oglądaj mecze za darmo













