Fot. Screen Bein SportsRaków Częstochowa rozpoczął rundę wiosenną od porażki oraz dwóch remisów. Ekipa Łukasza Tomczyka najpierw przegrała z Wisłą Płock, a później podzieliła się punktami z Radomiakiem Radom oraz Zagłębiem Lubin. Mecz 21. kolejki PKO BP Ekstraklasy w Lubinie zakończył się bezbramkowym remisem. Po tym meczu Raków plasuje się na szóstym miejscu w tabeli ligowej, a Zagłębie na czwartym.
Przed meczem
Mecz jeszcze się nie zaczął a trener Leszek Ojczyński musiał dokonać zmiany, bo na rozgrzewce urazu nabawił się Luka Lucić. Jego miejsce zajął Josip Corluka. Zagłębie podchodziło do sobotniego starcia w Lubinie po zwycięstwie z Koroną Kielce (2:1), a Raków po remisie z Radomiakiem Radom (0:0).
W takim zestawieniu rozpoczniemy walkę o kolejne zwycięstwo! ⚒ pic.twitter.com/N3RQoBmD6S
— Zagłębie Lubin (@ZaglebieLubin) February 14, 2026
Bez goli w pierwszej połowie
Na pierwsze celne uderzenie w meczu nadeszło w 10. minucie. Karol Struski zagrał piłkę na lewą stronę do Brunesa, a ten trafił wprost w ręce Jasmina Buricia. Potem Zagłębie podeszło wysoko do Rakowa i było blisko wykorzystania nieporozumienia w ich własnym polu karnym. Dalsza część gry stała pod znakiem dominacji Rakowa. Początkowo przyjezdni nie potrafili przedostać się w pole karne Zagłębia i swoich szans szukali po uderzeniach z dystansu. Próby Karola Struskiego czy Michaela Ameyawa czy nie przyniosły jednak efektów.
Przełom przyszedł w 18. minucie, kiedy to Svarnas z drugiej linii wbiegł w szesnastkę, na drugi słupek, i stamtąd wycofał piłkę, dośrodkowując ją do Brunesa, który akcję wykończył głową. Jasmin Burić obronił jego uderzenie. Później bramkarz Zagłębia popisał się kolejnymi świetnymi interwencjami. Bośniak w efektowny sposób zatrzymał próby Lamine'a Diaby'ego-Fadii i Jonatana Brunesa. Mocny strzał głową z bliska drugiego z wymienionych piłkarzy zbił na poprzeczkę, dzięki czemu pomógł drużynie zachować czyste konto w pierwszej połowie.
Druga połowa
W przerwie trener Leszek Ojrzyński próbował reagować, dokonując potrójnej zmiany. Boisko opuścili Mateusz Dziewiatowski, Michail Kosidis i Sebastian Kowalczyk. W ich miejsce weszli Marcel Reguła, Levente Szabo oraz Adam Radwański. Mimo tych roszard to Raków był częściej przy piłce i prowadził gry. Przewaga niewiele dała i w 66. minucie szkoleniowiec gości zdecydował się na inną opcję w ataku. Tomasza Pieńko zastąpił Leonardo Rochą. W 73. minucie Marcel Reguła mocno uderzył z dystansu, ale minimalnie nad poprzeczką. Do końca spotkania żadna z drużyn nie strzeliła gola i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
Ekstraklasowi bramkarze dziś wciąż bezbłędni... Zobaczymy dziś gole na krajowych boiskach? 🤔
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 14, 2026
📺 Mecz Zagłębia z Rakowem trwa w CANAL+: https://t.co/ggj8f4SfRP pic.twitter.com/atgVjttV5Q
14.02.2026r, 21. kolejka PKO BP Ekstraklasy, KGHM Zagłębie Arena (Lubin)
Zagłębie Lubin - Raków Częstochowa 0:0 (0:0)
Sędzia: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn)
Żółte kartki: Zagłębie: kocaba 45+2', Kolan 61', Radwański 90'. Raków: Repka 42', Silva 50', Rocha 90+2'
Ekstraklasa Wideo Ekstraklasa Piłka nożna Rakow czestochowa Zagłębie lubin
Oglądaj mecze za darmo














