Logo KS Apator ToruńRobert Lambert, wicemistrz świata z 2024 roku, po słabszym 2025 roku znów imponuje prędkością i wynikami. Jego odrodzenie daje nadzieję klubowi z Torunia przed inauguracyjnymi spotkaniami PGE Ekstraligi.
Powrót po trudnym sezonie
Po wielkim sukcesie w 2024 roku Lambert eksperymentował z nowymi ustawieniami motocykla, które nie przyniosły oczekiwanych rezultatów i przyczyniły się do wyraźnego spadku jego miejsc w klasyfikacji PGE Ekstraligi w 2025 roku. Pojawiły się też doniesienia o preferencjach tunera wobec Brady’ego Kurtza, który w tamtym okresie walczył z Bartoszem Zmarzlikiem.
Lambert jednak stanowczo wraca do wysokiej formy - po powrocie do sprawdzonych rozwiązań jego wyniki zaczęły szybko rosnąć. Ashley Holloway podkreślił, że klub wspiera Lamberta w pełni: „Lambert jest z nami i wspieramy go w stu procentach”, zaprzeczając domysłom o wewnętrznych napięciach.
Imponujące otwarcie sezonu 2026
Na początku 2026 roku Lambert zaprezentował się bardzo mocno. W barwach toruńskiego zespołu zaliczył już kilka punktowanych treningów, w których jego skuteczność powyżej 2,5 pkt/bieg robi wrażenie. W zawodach indywidualnych, podczas Memoriału Rifa Saitgariejewa, Brytyjczyk dwukrotnie pokonał Bartosza Zmarzlika - od startu do mety był bardzo szybki, a jedynymi zawodnikami, którzy go pokonali, byli Michael Jepsen Jensen i Damian Ratajczak.
Co to oznacza dla Torunia?
Dobra dyspozycja Lamberta to świetna wiadomość dla trenera Piotra Barona. W obliczu niepewnej formy Patryka Dudka, powrót Brytyjczyka wraz z takimi nazwiskami jak Mikkel Michelsen i Emil Sajfutdinow może okazać się zdecydowanym wzmocnieniem toruńskiej ekipy na start sezonu. Już na otwarcie czeka ich rewanżowy mecz za zeszłoroczny finał w Lublinie, a w kolejnych kolejkach trudniejsze sprawdziany, między innymi z Bayersystem GKM-em Grudziądz.
Źródło: Interia
Żużel PGE Ekstraliga Robert Lambert Ks apator toruń Ekstraliga żużlowa
Oglądaj mecze za darmo











