Roberto Martínez po zwycięstwie Portugalii 2:1 z Chorwacją na MŚ 2026: "To dzień, by być dumnym z naszych piłkarzy"

Zdjęcie Julian Mastewicz
Autor:Julian MastewiczDodano:
Zdjęcie Julian Mastewicz
Autor:Julian MastewiczDodano:
Obrazek newsa : Roberto Martínez po zwycięstwie Portugalii 2:1 z Chorwacją na MŚ 2026: "To dzień, by być dumnym z naszych piłkarzy"Shutterstock/Dziurek

Portugalia wygrała 2:1 w dramatycznym meczu 1/8 finału MŚ 2026 i awansowała na spotkanie z Hiszpanią. Selekcjoner Roberto Martínez podsumował to spotkanie, chwalił postawę zawodników, wyjaśnił decyzje personalne oraz odniósł się do anulowanego gola Chorwacji i pożegnania Luki Modricia. Trener podkreślił też znaczenie wartości zespołu i pamięć o uhonorowanych po meczu osobach.

Analiza spotkania

Martínez ocenił pierwszą połowę jako mocną stronę jego drużyny. "Pierwsze pół godziny było bardzo dobre, byliśmy lepsi i świetnie kontrolowaliśmy grę. Brakowało nam gola, ale zneutralizowaliśmy to, co Chorwacja robi bardzo dobrze – reakcję po stracie piłki i defensywny przejściowy pressing. Mieliśmy intensywność, której wcześniej nie pokazywaliśmy."

Pytany o drugą połowę stwierdził, że mecz stał się bardziej otwarty i Chorwacja częściej utrzymywała piłkę. Dodał, że stracony gol dodał rywalowi siły, ale zespół pokazał serce i zdolność do wykorzystania różnych profili zawodników. Podkreślił konieczność ciągłego poprawiania się: "Teraz musimy się poprawiać w każdym meczu. To dzień, by być dumnym z naszych piłkarzy."

Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź

Decyzje personalne i taktyka

Trener wyjaśnił zmiany w składzie i ich cel. O wyjściu Cristiano Ronalda oraz wejściu kolejnego ofensywnego napastnika powiedział, że celem było utrudnienie gry środkowym obrońcom Chorwacji: "Gdy Cristiano był w polu karnym, mogliśmy skomplikować życie obrońcom. Potem, po naszej bramce, nadszedł moment, by wprowadzić dodatkowego pomocnika i kontrolować silniejsze strony Chorwacji – dlatego użyliśmy Rúbena Nevesa i wyciągnęliśmy jednego napastnika."

O Gonçalo Ramosie: "Wchodzi, by wnosić wkład. Jego pojawienie się mogło utrudnić zadanie środkowym obrońcom Chorwacji, bo nie byli w stanie ich śledzić".

Trener wypowiedziałsię też na temat bramkarza Diogo Costy: "W pierwszych dwóch meczach nie miał dużo pracy. Przeciwko Kolumbii był przygotowany, jest kapitanem Porto i bardzo się rozwinął pod względem dojrzałości. Jesteśmy zadowoleni, że mamy takiego bramkarza".

Anulowany gol Chorwacji i praca sędziów

Martínez wyraził szacunek dla Chorwacji i chwalił pracę Zlatko Dalića. Odnosząc się do anulowanego trafienia rywali, wyjaśnił sposób działania technologii: "Szacunek dla Chorwacji. Piłki mają chip. Kiedy jest dotyk, chip to sygnalizuje. Nie ma tu subiektywnej oceny – to była pozycja spalonego. Gracz, który strzelał, był na spalonym, to było jasne". Przyznał, że w tamtej chwili mieli też trochę szczęścia, ale decyzja była czytelna.

Atmosfera w Toronto i refleksje o Modriciu

Martínez chwalił przyjęcie w Toronto: "Niesamowite. Przyjęcie, które otrzymaliśmy… Po raz pierwszy byłem w Kanadzie. Gratulacje dla wszystkich za organizację. Boisko i szatnia przypominały mi Premier League. Szkoda, że nie ma więcej meczów w Toronto. Wszystko było niesamowite".

O pożegnalnym występie Luki Modricia trener powiedział, że to przykład gracza, który gra z młodzieńczą energią: "Mówimy o zawodniku, który gra jak młody gracz. Często nie rozmawiamy o myśleniu o grze – jest to przykład taktycznego, technicznego i fizycznego podejścia. Modrić znajduje przestrzenie, wykonuje właściwy podanie. Moje gratulacje, zainspirował tysiące dzieci".

Przed 1/8 finału z Hiszpanią i dalsze cele

Martínez odniósł się do ważności ubiegłorocznego zwycięstwa w Lidze Narodów przeciwko Hiszpanii, ale podkreślił, że mecz mundialowy będzie inny: "Służy to jako punkt odniesienia, ale na MŚ gra przeciwko europejskiemu zespołowi jest inna. Szanujemy Hiszpanię, dobrze ich znamy i oni znają nas. To będzie fantastyczne, europejskie spotkanie w kontekście MŚ. Oba zespoły chcą piłki i szybko szukać bramki – to będzie świetny mecz".

Zapytany o status faworyta, stwierdził, że Portugalia nie uważa się za faworyta i podkreślił, że spotkania 1/8 finału często rozstrzygają detale. O śnie o zwycięstwie w mistrzostwach świata dodał: "Bycie tutaj to realizacja marzeń z dzieciństwa. Jako selekcjoner muszę nakreślić drogę do tego marzenia. Droga to regeneracja i przygotowanie do meczu z Hiszpanią. Szanujemy Hiszpanię i nie uważamy się za faworytów. Krok po kroku".

O wyrównującej bramce Cristiano Ronaldo Martínez mówił o konieczności skupienia się na tym, co można zrobić, by pomagać zawodnikom na boisku. Przyznał też, że proces zarządzania emocjami był dla niego trudny i żartobliwie podsumował drogę: "Prawdopodobnie na pierwszym mundialu było ciężko. Potem nauczyłem się zarządzać emocjami. Straciłem wszystkie włosy (śmiech) po drodze, ale było warto. Pozwoliło mi to być bardziej racjonalnym i spokojnym".

Mistrzostwa Świata 2026 Piłka nożna Mistrzostwa swiata Chorwacja Portugalia Mistrzostwa świata 2026

Komentarze użytkowników

    Popularne tematy

    Zapytaj o mecze, typy, statystyki, składy...

    Wiadomości: 0 / 3