Marta Fernandez Jimenez / ShutterstockRuben Vargas pewnie wykonał ostatni rzut karny w dramatycznym spotkaniu Szwajcarii z Kolumbią we Vancouver i zapewnił swojej drużynie awans do ćwierćfinału mistrzostw świata 2026. Skrzydłowy Sevilli wszedł z ławki i okazał się kluczową postacią. Po meczu nie krył wzruszenia i wdzięczności.
Decydujący karny i reakcje po meczu
Vargas podszedł do ostatniego rzutu karnego i nie pomylił się, wykorzystując ostatni rzut karny wysłał swoją drużynę na ćwierćfinał MŚ 2026. Zwycięstwo Szwajcarii zostało przyjęte z radością, a zawodnik stał się bohaterem wieczoru.
Po spotkaniu Vargas powiedział: "Wciąż nie sądzę, że w pełni to rozumiem. Dziękuję Bogu za ten moment. Nawet nie byłem pewien, czy będę mógł zagrać. W jakiś sposób udało nam się spróbować i teraz, patrząc wstecz, jestem po prostu wdzięczny i szczęśliwy, że mogłem pomóc drużynie. Zespół pracował niesamowicie ciężko i walczył ponad 120 minut. Nie było łatwo grać tutaj dzisiaj. A teraz zapisaliśmy historię. To uczucie jest po prostu niesamowite."
Występ pod znakiem niepewności i kontuzji
Udział Vargasa w tym meczu był pod znakiem zapytania do ostatniej chwili. W dniu przed spotkaniem on i Djibril Sow musieli wcześniej opuścić trening i przejść badania medyczne. Selekcjoner Murat Yakin przyznał, że ich ewentualna nieobecność byłaby ogromnym ciosem, zwłaszcza że młody talent Johan Manzambi był wyłączony z powodu urazu kolana.
Mimo bólu Vargas wszedł jako rezerwowy i przemienił się w decydującą postać, dając szwajcarskiej reprezentacji potrzebną energię w meczu, który przerodził się w taktyczną i fizyczną bitwę.
Mistrzostwa Świata 2026 Piłka nożna Mistrzostwa swiata Szwajcaria Rubén Vargas Mistrzostwa świata 2026
Oglądaj mecze za darmo









