pixabaySelekcjoner reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka - Pedro Leitao Brito, zwany Bubistą, podkreślił, że debiutanci na mundialu udowodnili, iż marzenia mogą pokonać ograniczenia finansowe po zdobyciu cennego punktu w remisie 2:2 z Urugwajem. Dwa remisy – 0:0 z Hiszpanią i 2:2 z Urugwajem – dają wyspiarskiej drużynie szansę na awans do 1/16 finału przed ostatnim meczem z Arabią Saudyjską.
Bubista: boisko wyrównuje szanse
Trener 45-letni Pedro Leitao Brito zaznaczył, że wejście na boisko wiele spraw wyrównuje i że niezależnie od rangi rywala, na mundialu wiele drużyn staje się równych. „Gdy stajesz na boisku, wiele rzeczy się wyrównuje. Niezależnie jak wielki jest przeciwnik, na światowej scenie wiele reprezentacji jest równych”, powiedział Bubista.
Szkoleniowiec dodał, że zespół chciał pokazać to nie tylko na boisku, lecz także w innych aspektach życia – że można osiągać wielkie rzeczy mimo trudności finansowych, jeśli ma się marzenie i je realizuje. Wskazał również, że oba remisy z uznanymi przeciwnikami dają mu podstawy, by myśleć o awansie z grupy.
Cel: awans i promocja kraju
Bubista przyznał, że celem jest walka o miejsce w 1/16 finału i że drużyna musi pozostać skoncentrowana przed ostatnim meczem z Arabią Saudyjską, która również ma szanse na awans. Podkreślił jednocześnie, że nawet jeśli Republika Zielonego Przylądka nie awansuje, zespół ma dodatkową misję – pokazanie kraju światu.
„Jesteśmy tu, by pokazać nasz kraj całemu światu. To nie chodzi tylko o grę w piłkę”, stwierdził trener, wskazując, że mała i biedna gospodarka nie przeszkadza w osiąganiu sukcesów, jeśli panuje wytrwałość, zdolność do pokonywania trudności i dobra organizacja.
Mistrzostwa Świata 2026 Piłka nożna Mistrzostwa swiata Republika Zielonego Przylądka Urugwaj Mistrzostwa świata 2026
Oglądaj mecze za darmo









