
Szachtar Donieck poszedł za ciosem i po pokonaniu Lecha Poznań skromnie ograł Metalist Charków 1925 (1:0) w 20. kolejce ukraińskiej Premier League. Po ostatnim gwizdku trener Szachtara, Arda Turan, przyznał, że jego zespół miał problemy fizyczne ze względu na zakłócone przygotowania do tego meczu. Źródłem kłopotów była długa kontrola na polskiej granicy.
Problemy Szachtara Donieck po meczu z Lechem Poznań
W czwartek Szachtar Donieck pokonał Lecha Poznań 3:1 w pierwszy meczu 1/8 finału Ligi Konferencji po golach zdobytych przez trzech Brazylijczyków - Marlona Gomesa, Newertona i Isaque Silvy. Trzy dni później rywal mistrzów Polski wygrał z Metalistem Charków 1:0. Podróż z Poznania do Lwowa na spotkanie nie przebiegła zgodnie z planem. Wszystko przez długie kontrole na polskiej granicy, o których Arda Turan opowiadał na pomeczowej konferencji prasowej. Trener Szachtara nie ma wątpliwości, że postój negatywnie wpłynął na przygotowanie jego podopiecznych do wspomnianej potyczki.
- Jeśli chodzi o dzisiejszy mecz, chciałbym zacząć od stwierdzenia, że mam bezgraniczny szacunek do Metalist 1925 i ich trenera. Bardzo podziwiam jego pracę. Metalist 1925, Szachtar i LNZ to trzy drużyny z najmniejszą liczbą straconych bramek. Przed tym meczem my i Metalist 1925 straciliśmy po 12 bramek, a LNZ 11. Oczywiście spodziewaliśmy się bardzo trudnego starcia, wiedząc, że nasi przeciwnicy często próbują przebić się przez defensywę w formacji 3-1-6, a ich boczni obrońcy są bardzo aktywni, próbując przesuwać piłkę do przodu w środku pola. Wiedzieliśmy więc, jakie będą nasze decyzje taktyczne i staraliśmy się izolować takie ruchy piłki - rozpoczął na pomeczowej konferencji prasowej Arda Turan, cytowany przez Sport.ua.
- Warto również zwrócić uwagę na naszą kondycję fizyczną: nie byliśmy w swojej optymalnej formie. Nie chcę tego powtarzać, bo to brzmi jak wymówka, ale dla Waszej wiedzy: w piątek wieczorem spędziliśmy pięć lub sześć godzin na polskiej granicy, ponieważ strażnicy graniczni z sąsiedniego kraju kazali nam czekać. Oczywiście nie byliśmy w stanie w pełni przygotować naszych zawodników. Naszym celem jest zademonstrowanie maksymalnej kondycji fizycznej, aby nasz system mógł funkcjonować w stu procentach - kontynuował.
- Oczywiście nie zaprezentowaliśmy ofensywnego geniuszu, jakiego wszyscy się po nas spodziewają, ale nie mam żadnych zastrzeżeń do naszych obrońców i naszej pracy w defensywie. Chcę po prostu szczerze podziękować moim zawodnikom i pochwalić ich za wysiłek. Jednocześnie straciliśmy jednego z naszych kluczowych środkowych obrońców z powodu kontuzji, więc wszystkie te czynniki się kumulowały i oczywiście nie dały nam żadnej przewagi przed dzisiejszym meczem. Niemniej jednak, niezależnie od tego, co się wydarzy, cieszę się, że udało nam się zdobyć te ważne trzy punkty w trudnym meczu, naprawdę wymagającym pojedynku - dodał.
Rewanżowy mecz Szachtara Donieck z Lechem Poznań w 1/8 finału Ligi Konferencji odbędzie się już w najbliższy czwartek, 19 marca, o godzinie 21:00.
Źródło: Sport.ua
Liga Konferencji Europy Szachtar donieck Arda Turan Metalist charków Piłka nożna Liga konferencji
Odbierz Voucher na 90 dni














