Fot. Canal+SportArka Gdynia zremisowała u siebie 2:2 z Legią Warszawa w sobotnim meczu 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Drużyna prowadzona przez Marka Papszuna zaliczyła szaloną pogoń w końcówce meczu - w pięć minut strzeliła dwa gole, dzięki czemu wyrwała jeden punkt. Po tym meczu Legia jest wciąż w strefie spadkowej - wskoczyła na 16. miejsce, spychając Widzew Łódź na przedostatnią pozycję w lidze. Arka z kolei plasuje się na 14. lokacie, mając przewagę dwóch punktów nad strefą spadkową.
Przed meczem
Mecz Arki Gdynia z Legią Warszawa było drugim starciem pojedynku trenerskiego Dawida Szwargi z Markiem Papszunem. Obaj szkoleniowcy w przeszłości razem pracowali w Rakowie Częstochowa. Pierwszy pojedynek wygrał Papszun (4:1), a w drugim padł remis. W sobotę prowadzona przez niego Arka Gdynia pokonała Legię Warszawa w meczu 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia Warszawa podchodziła do tego meczu po porażce z Koroną Kielce 1:2, a dla Arki był to pierwszy mecz w tym roku. W ostatniej kolejce jej spotkanie z Radomiakiem zostało przełożone z powodu awarii prądu w Radomiu. Stawką tego meczu dla Legii było wydostanie się ze strefy spadkowej, a dla Arki odskoczenie od niej. Tuż przed meczem trener Dawid Szwarga musiał zmienić taktykę, bo na rozgrzewce niedyspozycję zgłosił Vladislavs Gutkovskis. Jego miejsce zajął Nazarij Rusyn.
Nerwowy początek meczu
Początek meczu to dużo walki. Widać było nerwowość w poczynaniach obu drużyn. Kacper Tobiasz rozpoczynał akcje od bramki długim podaniem. Nie rozgrywał piłki od tyłu, nie chcąc ryzykować utratą bramki. Arka w pierwszych minutach nie bała się grać od tyłu, ale wraz z rosnącą przewagą Legii Węglarz musiał zagrywać długie podanie. W pierwszym kwadransie Legia oddała dwie próby, ale żadna w ich nie zakończyła się powodzeniem.
Arka Gdynia - Legia Warszawa 07.02.2026
— Stadionowi Oprawcy (@Stadionowi) February 7, 2026
Dzisiejsze oprawy Arkowców. #ARKLEG
Fot. Piotr Wiśniewski, Avanport pic.twitter.com/srLp7DG5St
Legia Warszawa znów straciła gola po stałym fragmencie gry. Pierwszy cios
W 18. minucie Kacper Urbański uderzył z dystansu, ale niecelnie. Chwilę później świetną sytuację miał Biczachczjan. Armeńczyk urwał się obrońcom Arki przed polem karnym i otrzymał długie podanie za linię obrony od Damiana Szymańskiego. Jego strzał został jednak zablokowany. Arka przetrwała trudny moment i w 26. minucie wyszła na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Sebastiana Kerka piłkę głową do siatki skierował Michał Marcjanik. Dla Marcjanika był to pierwszy gol w tym sezonie, a dla Legii kolejny już w tym sezonie stracony we własnym polu karnym. Winą za stratę tego gola można obarczyć między innymi Miletę Rajovicia i Kamila Piątkowskiego.
ARKA PROWADZI Z LEGIĄ! 💥 Michał Marcjanik trafia do siatki!
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 7, 2026
📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/ABRtpnGGo3
W kolejnych minutach gra obu drużyn kończyła się przed polem karnym. W 40. minucie Kapustka uderzył mocno z dystansu, ale Węglarz był na posterunku. Do końca pierwszej połowy wynik spotkanie nie uległ zmianie.
Druga połowa
Zaraz po zmianie stron świetną sytuację miał Rusyn. Ukrainiec wygrał pojedynek główkowy z Bartoszem Kapustką na własnej połowie, a następnie popędził na bramkę Kacpra Tobiasza. Jego strzał był nieudany, bowiem kopnął w trawę. Później oglądaliśmy kolejny już w tym sezonie festiwal nieskuteczności Legii Warszawa, w roli głównej - Biczachczian.
Drugi cios
W 58. minucie Arka podwyższyła prowadzenie. Ermal Krasniqi podał wprost pod nogi Sebastiana Kerka, który przejął piłkę, popędził do przodu i podał do Rusyna, który pewnym uderzeniem pokonał Kacpra Tobiasza. Legia starała się odpowiedzieć. Trochę ożywienia w jej grę wniósł Jakub Żewłakow. W 80. minucie ofensywny ppomocnik dośrodkował w pole karne do Krasniqiego, ten uderzył głową, a piłkę na ręce zatrzymał jeden z zawodników Arki. Sędzia Wojciech Myć nakazał jednak grać dalej.
𝐑𝐔𝐒𝐘𝐘𝐘𝐘𝐘𝐘𝐘𝐘𝐍! 💨 Świetny kontratak Arki! Gospodarze prowadzą już 2:0! 🔥
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 7, 2026
📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/uVvlC4DGrt
Dublet Colaka
W końcówce meczu Legia wzięła się za odrabianie strat i ustaliła wynik na 2:2. Dubletem popisał się Colaka.
𝐀𝐍𝐓𝐎𝐍𝐈𝐎 𝐂𝐎𝐋𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐊! 🔥 🔥 Napastnik w pojedynkę odrobił dwubramkową stratę Legii w końcówce meczu! pic.twitter.com/GxrWlOSXLv
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 7, 2026
Co dalej?
Kolejnym przeciwnikiem Arki będzie Pogoń Szczecin, a mecz odbędzie się 15 lutego o godzinie 14:45. Dwa dni wcześniej Legia Warszawa zmierzy się z GKS-em Katowice.
#ARKLEG 🔥 pic.twitter.com/ZcpGt1Rsie
— Budzio (@bartekb90) February 7, 2026
07.02.2026r., 20. kolejka PKO BP Ekstraklasy, Stadion GOSiR (Gdynia)
Arka Gdynia - Legia Warszawa 2:2 (1:0)
Bramki: Marcjanik 26' Rusyn 58' - Colak 90' + 90+4'
Sędzia: Wojciech Myć
Ekstraklasa Wideo Arka gdynia Legia warszawa Piłka nożna Ekstraklasa
Oglądaj mecze online


![Obrazek news: Cracovia wyszarpała punkt z Lechią Gdańsk. Co za interwencja w końcówce [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-06-feb-2026-10-12-pm-2067_min2.webp&w=256&q=75)



![Obrazek news: Szalona pogoń Legii Warszawa w doliczonym czasie gry. Dublet Colaka z Arką [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-07-feb-2026-04-52-pm-1706_min2.webp&w=256&q=75)








