pixabayHiszpania po raz drugi w historii zdobyła mistrzostwo świata, pokonując w finale Argentynę 1:0. Zwycięskiego gola strzelił Ferran Torres, a po spotkaniu kibice różnych drużyn świętowali sukces na nowojorskim Times Square.
Ferran Torres bohaterem finału
Hiszpania ponownie znalazła się na szczycie światowego futbolu. O losach finału zadecydował pierwszy gol Ferrana Torresa podczas tegorocznych mistrzostw świata, który okazał się również najważniejszym trafieniem w jego karierze.
Hiszpanie pokonali Argentynę 1:0, odbierając jej tytuł wywalczony podczas poprzedniego mundialu. Drużyna zdominowała spotkanie pod względem posiadania piłki oraz liczby prób zdobycia bramki, jednak Lionel Messi i jego koledzy zdołali utrzymać się w grze i doprowadzili do dogrywki.
Na początku drugiej części dogrywki Torres przejął odbitą piłkę w polu karnym i lewą nogą oddał mocny strzał tuż pod poprzeczkę. Uderzenie znalazło drogę do siatki i zapewniło Hiszpanii zwycięstwo oraz drugi w historii tytuł mistrza świata.
Świętowanie na Times Square
Po końcowym gwizdku kibice różnych drużyn zgromadzili się na Times Square w Nowym Jorku, aby wspólnie świętować sukces Hiszpanii oraz zakończenie mistrzostw świata.
„Nie wiem, czy ci ludzie są Hiszpanami, ale wszyscy są szczęśliwi, więc ja też jestem szczęśliwy” – powiedział Cristiano Lopes, kibic reprezentacji Hiszpanii.
Mistrzostwa Świata 2026 Piłka nożna Mistrzostwa swiata Hiszpania Argentyna Mistrzostwa świata 2026
Oglądaj mecze za darmo















