Trener Lecha Poznań nie szczędził komplementów Wiśle Kraków. Znów stanął w obronie Agnero

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Trener Lecha Poznań nie szczędził komplementów Wiśle Kraków. Znów stanął w obronie AgneroShutterstock/Maciej Rogowski

Niels Frederiksen zabrał głos po wygranym 3:1 meczu z Wisłą Kraków. Trener Lecha Poznań na konferencji prasowej docenił rywala. Wziął też w obronę Yannicka Agnero.

Trener Lecha Poznań przemówił po meczu z Wisłą Kraków

Lech Poznań znakomicie zareagował na porażkę w 1/16 finału Pucharu Polski z Siarką Tarnobrzeg (0:1). W sobotę Kolejorz pokonał przed własną publicznością Wisłę Kraków 3:1, dzięki czemu umocnił się na pozycji lidera PKO BP Ekstraklasy. Przewaga Kolejorza nad drugim Górnikiem Zabrze, który rozegrał o jedno spotkanie więcej, wynosi trzy punkty. 

- To było trudne spotkanie i takiego właśnie się spodziewałem, bo wiedzieliśmy, że Wisła to bardzo dobry zespół i tak się pokazała. W pierwszej połowie mieliśmy swoje problemy i zmagaliśmy się z naszym przeciwnikiem, z kolei w drugiej części gry stworzyliśmy już sobie więcej okazji, ale całościowo jest to zasłużona wygrana. Mamy dziesięć zwycięstw w Ekstraklasie na dwanaście rozegranych spotkań i oceniam ten wynik jako bardzo dobry, biorąc pod uwagę to, ile meczów zagraliśmy w tym sezonie i ile mieliśmy problemów zdrowotnych. To potwierdza, jak szerokim i silnym składem dysponujemy, że możemy połączyć taką intensywność z dobrym punktowaniem. Dysponujemy bardzo dobrymi piłkarzami. A jeśli spojrzymy na tylko ligowe wygrane, to ta przyszła nam najtrudniej, bo Wisła posiada dobrą strukturę, intensywnie pressuje i pokazuje wysoki poziom. To było wymagające, ale udane spotkanie, w którym pokazaliśmy wysoką jakość - mówił Niels Frederiksen na pomeczowej konferencji prasowej.

Trener Lecha Poznań znów wziął w obronę Yannicka Agnero

Trener Lecha Poznań zabrał również głos ws. Yannicka Agnero. Napastnik w pierwszej połowie starcia pucharowego z Siarką Tarnobrzeg osłabił swój zespół, ale w spotkaniu z Wisłą Kraków się zrehabilitował, strzelając trafiając na 3:1.

- Widzę Yannicka codziennie na treningach i widzę, co potrafi zrobić z piłką i tym, jakimi atutami dysponuje pod kontem swojej fizyczności i piłkarskich. Widzę jego potencjał na co dzień. Dla mnie jego występ nie jest żadnym zaskoczeniem. Oczywiście w pełni rozumiem, że niektórzy ludzie mogą sobie zadawać pytania, jakim cudem Yannick dzisiaj jest w stanie tak świetnie grać. Dla mnie nie jest to żadnym zaskoczeniem. Wiem, jaką dysponuje siłą fizyczną. Naszą wspólną rolą jest to, żeby uczynić Yannicka jak najbardziej biegłym w wykorzystywaniu także tej siły fizycznej. Pod wieloma względami to był jego bardzo dobry mecz. Tu nie chodzi tylko o gola, ale także o to, w jaki sposób bronił piłki przed przeciwnikami, w jaki sposób pressował i wcinał się za linię przeciwnika. Mnie to nie dziwi. To jest młody zawodnik, który w dalszym ciągu będzie przeżywać swoje wzloty i upadki. Celujemy w to, żeby ten jego trend w dłuższej perspektywie był wzrostowy i żebyśmy widzieli progres w jego postawie na dłuższym odcinku czasowym  - przyznał.

Wyjaśnił również, dlaczego nie stawia na utalentowanego 19-letniego napastnika Kamila Jakóbczyka. - Wiemy o tym, że Kamil Jakóbczyk świetnie sobie radzi w ostatnich tygodniach, ale pamiętajmy o tym, co było wcześniej. Sporo czasu musiał pauzować z powodu kontuzji, więc teraz najważniejsze jest w kontekście tego zawodnika, żeby zbierał jak najwięcej czasu na boisku i pozostawał w rytmie meczowym, stąd decyzja, żeby występował w drugiej drużynie - tłumaczył.

Kolejny mecz Lech Poznań zagra w czwartek, 5 listopada. Tego dnia zmierzy się na wyjeździe z Benficą w 4. kolejce Ligi Europy.

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Ekstraklasa Wisła kraków Lech poznań Niels Frederiksen Ekstraklasa Piłka nożna

Komentarze użytkowników