Shutterstock/DziurekLech Poznań przegrał z Szacharem Donieck w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji. Oto co na pomeczowej konferencji prasowej powiedział trener Niels Frederiksen, którego drużyna znajduje się w trudnym położeniu przed rewanżem. Czy Duńczyk wierzy w odrobienie strat i awans?
Niels Frederiksen po meczu Lech Poznań - Szachtar Donieck
- Każdy dzisiaj zapewne wiedział, że graliśmy z rywalem, który ma wysoką jakość i ja to też czułem zza linii bocznej, że przeciwnik był szybki, silny i bardzo dobrze radził sobie z piłką przy nodze. Trzeba też uczciwie powiedzieć, że graliśmy z drużyną na wyższym poziomie niż normalnie rywalizujemy w Ekstraklasie. Z drugiej strony musimy też zadać sobie pytanie, czego możemy wymagać po swojej postawie, żeby to wyglądało lepiej. Myślę, że dzisiaj przede wszystkim nie znaleźliśmy odpowiedniej jakości z grą przy z piłką przy nodze. To skutkowało stratami i tym, że napędzaliśmy kontrataki i rywala w ten sposób. Musieliśmy w ten sposób gonić za piłką i to też czyniło naszą sytuację trudną. Zabrakło nam trochę tego spokoju z piłką przy nodze. Moim zdaniem to był taki główny punkt, bo gdybyśmy sobie radzili z piłką lepiej, to ten wynik byłby dla nas lepszy - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Niels Frederiksen.
Trener Lecha Poznań odniósł się również do zmian po przerwie. - Po pierwszej połowie miałem takie poczucie, że nie kontrolujemy tego spotkania. Tracimy dużo piłek w środku boiska. Potrzebowaliśmy więcej fizyczności w tej części boiska i nie odzyskiwaliśmy tak wielu piłek w pierwszej połowie po stratach, więc tym pomysłem było to, żeby wprowadzić Timothy'ego do środka. Liczyliśmy na jego fizyczność. Leo także nie zaprezentował się dzisiaj na takim poziomie, do którego zdążył nas przyzwyczaić, więc tutaj szukaliśmy trochę takiego balansu po stratach piłki i w środku boiska - powiedział Niels Frederiksen.
- Myślę, że w drugiej połowie wyglądało to lepiej pod tym kątem. Jeżeli chodzi o zmianę Gurgula, to wiemy, ile Michał ma minut w nogach. Szukaliśmy też nieco świeższej energii, bo Joao jest też bardzo dobrym obrońcą. Liczyliśmy też na więcej agresji w pressingu w wykonaniu tego zawodnika. Oceniam, że w okolicach tego gola, który strzeliliśmy i 10 minut po strzeleniu gola mieliśmy prawdopodobnie nasz najlepszy moment w tym meczu na placu i wtedy na boisku był Ouma, Moutinho i Patrik Walemark, który też w mojej ocenie wniósł wiele dobrego z ławki. Ismaheel też dał coś pozytywnego od siebie - dodał.
Frederiksen został też zapytany o to, czy wierzy w awans Lecha do kolejnej rundy Ligi Konferencji. - Powiedziałem swoim zawodnikom po meczu, że absolutnie nie składamy broni. Oczywiście nie jest to dobry punkt wyjściowy przed rewanżem. Na pewno damy sobie szansę awansu. Liczymy na to, że jesteśmy w stanie tego dokonać. Też po jednym z meczów eliminacji do europejskich pucharów przegraliśmy u siebie, a zdołaliśmy w meczu na wyjeździe w pewnym momencie prowadzić i daliśmy sobie szansę na to uda nam się jeszcze odwrócić losy rywalizacji, więc uważam, że jesteśmy w stanie awansować - podkreślił.
Rewanżowe starcie odbędzie się już za tydzień w Krakowie (19.03, godz. 21:00).
Liga Konferencji Europy Lech poznań Szachtar donieck Niels Frederiksen Piłka nożna Liga konferencji europy
Odbierz Voucher na 90 dni
![Obrazek news: Szachtar Donieck za mocny. Gol Ishaka nie wystarczył. Lech Poznań przed trudnym zadaniem w rewanżu [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-12-mar-2026-08-14-pm-4554_min2.webp&w=256&q=75)



![Obrazek news: Trener Szachtara Donieck z pretensjami do Lecha Poznań [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fstatic%2Fshutterstock-2500570129_min2.webp&w=256&q=75)








