Fot. YouTube / Widzew ŁódźWidzew Łódź przegrał drugi ligowy mecz z rzędu w rundzie wiosennej sezonu 2025/2026. Głos po meczu zabrał trener czterokrotnego mistrza Polski Igor Jovicević.
Trener Widzewa Łódź, Igor Jovicević, po meczu z GKS-em Katowice
- To dla nas smutny moment i czas. Musimy pogratulować Katowicom zdobycia trzech punktów. W pierwszej połowie graliśmy dobry, agresywny futbol. To było to, czego chcieliśmy. Nie przekuliśmy jednak tego w decydujący moment. Brakowało nam ostatniego podania, momentu kluczowego, w którym wykorzystalibyśmy wolne przestrzenie między formacjami GKS-u - rozpoczął Igor Jovicević na pomeczowej konferencji prasowej.
- Mieliśmy dobre statystyki. Chociażby 70 procent posiadania piłki i generalnie wyglądaliśmy lepiej od przeciwnika, ale niestety ostatnia akcja pierwszej połowy była ciosem dla drużyny. Nie jako ciosem sportowym, taktycznym, ale mentalnym, co zbiło drużynę z tropu i miało duży wpływ na zespół w drugiej części, w której nie kontrolowaliśmy jej i pozwalaliśmy rywalowi wybijać nas z rytmu - dodał.
- Łapać cenne sekundy i grać na czas. Niestety przegraliśmy to spotkanie. Pokazaliśmy, że potrafimy grać jakościowo w piłkę, ale niestety nie przeniosło się to na wiele jakościowych sytuacji. W drużynie zagrało wielu nowych zawodników i tylko i tylko Juljan Shehu był jedynym z poprzedniego sezonu. Musimy poradzić sobie z presją, pracować ciężko na pozytywny moment. Zwycięstwo, które pozwoli nam nabrać pewności w tym krytycznym czasie - zakończył.
Główka idealna! 😍 Gospodarze prowadzą w Katowicach po strzale Klemenza! 💪
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 8, 2026
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/szpqEIaJBM
Nowe nabytki nie pomogły
Trener Igor Jovicević wystawił aż siedmiu nowych piłkarzy w wyjściowym składzie. Mowa o Emilu Kornvigu, Osmanie Bukarim, Lukasie Leragerze, Christopherze Chengu, Przemysławie Wiśniewskim, Bartłomieju Drągowskim oraz Carlosie Issacu. Nie pomogli oni jednak Widzewowi w powrocie na zwycięską ścieżkę.
Widzew Łódź zajmuje 17., czyli przedostatnie miejsce w PKO BP Ekstraklasie. Do bezpiecznej strefy traci dwa punkty. Kolejną szansę na pierwsze punkty w tym roku Widzew będzie miał 14 kwietnia. Wtedy to zmierzy się z Wisłą Płock.
Ekstraklasa Ekstraklasa Gks katowice Igor Jovicević Piłka nożna Widzew łódź
Oglądaj mecze za darmo














