Fot. Screen YouTube / Widzew ŁódźWidzew Łódź zremisował u siebie 2:2 w zamkniętym dla kibiców sparingu z drugoligowym Górnikiem Łęczna. Trener Mateusz Stolarski nie gryzł się w język i otwarcie skrytykował postawę swoich podopiecznych. Jego zdaniem RTS nie jest dobrym zespołem.
Widzew Łódź zremisował, ale trener nie był zadowolony. Padły mocne słowa
Widzew Łódź zaprezentował się bardzo słabo zarówno w ofensywnie, jak i w defensywie. RTS miał spore problemy z organizacją gry, a gdy rywale byli przy piłce, podopieczni Mateusza Stolarskiego razili brakiem agresywności i doskoku. W ofensywie z kolei brakowało im dokładności oraz skuteczności. Po pierwszej połowie Widzew przegrywał 0:2 po golach Fryderyka Janaszka oraz Bartłomieja Korbeckiego. W drugiej zdołał doprowadzić do wyrównania dzięki trafieniom Antoniego Klukowskiego oraz Sebastiana Bergiera. Po meczu trener Mateusz Stolarski nie krył niezadowolenia.
- Przekazałem piłkarzom w szatni, że mają duży problem z tym, co pokazali w pierwszej połowie. I nie chodzi o aspekty piłkarskie, ale mentalne. Musimy przestać mówić, jak dobrym zespołem jesteśmy, bo nie jesteśmy nim na ten moment. Możemy być pretendentem do tego określenia, ale było widać w czasie obu połów jak taka destabilizacja mentalna może wpłynąć na naszą grę. Dlatego dzisiaj wielu piłkarzy zapisało sobie plus, a inni niestety mają słabszą pozycję wyjściową i będą musieli walczyć o lepszą - powiedział trener Mateusz Stolarski po sparingu z Górnikiem Łęczna, cytowany przez oficjalną stronę Widzewa Łódź.
- Przyszedłem tutaj żeby nie patrzeć na nazwiska, tylko żyjemy tu i teraz i takie sparingi dużo mówią. Nie akceptuję takiej postawy jak była w pierwszej połowie. Piłkarze będą musieli sobie z tym poradzić albo będziemy mieli problemy - oznajmił.
🎙️ Trener Mateusz Stolarski po meczu z Górnikiem Łęczna:
— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) September 26, 2026
"Przekazałem piłkarzom w szatni, że mają duży problem z tym, co pokazali w pierwszej połowie. I nie chodzi o aspekty piłkarskie, ale mentalne. Musimy przestać mówić, jak dobrym zespołem jesteśmy, bo nie jesteśmy nim na ten… pic.twitter.com/2KOx5WJMTS
Mateusz Stolarski wyjaśnił zmiany
Swoje pierwsze minuty po wyleczeniu kontuzji otrzymali Jusuf Gazibegović oraz Christopher Cheng. Pierwszy z wymienionych piłkarzy rozpoczął mecz towarzyski w wyjściowym składzie i rozegrał 36 minut, a drugi spędził na boisku 22 minuty.
- Zmiany Gazibegovicia i Chenga wynikały tylko z zarządzania ich siłami ze względu na to, że dopiero przetrenowali pierwszy tydzień, bo chcieliśmy żeby zaliczyli z nami pełny mikrocykl. Te trzydzieści minut to były czasy, które mieli po prostu zagrać - wyjaśnił Mateusz Stolarski.
Co dalej?
Kolejny sparing Widzew Łódź rozegra już za tydzień. Już w sobotę, 3 października, czterokrotni mistrzowie Polski zmierzą się ze Starem Starachowice w meczu jubileuszowym z okazji 100-lecia klubu. Po 10. kolejkach Star zajmuje 14., czyli ostatnie bezpieczne miejsce w tabeli Betclic 1. ligi z dorobkiem 10 punktów.
Widzew spędza przerwę reprezentacyjną na 12. miejscu w tabeli PKO BP Ekstraklasy z dorobkiem dziewięciu punktów.
Ekstraklasa Widzew łódź Górnik łęczna Mecz towarzyski Piłka nożna Mateusz Stolarski Christopher Cheng Jusuf Gazibegović
Oglądaj mecze za darmo
Oglądaj mecze na żywo przez VPN















