Chicago FireRobert Lewandowski pomógł Chicago Fire odnieść zwycięstwo 3:1 nad meksykańskim Santos Laguna w meczu Leagues Cup. Polski napastnik strzelił gola w doliczonym czasie gry, a jego zespół wygrał drugie spotkanie w tym turnieju.
Chicago Fire rozstrzygnęło mecz w końcówce
Santos Laguna objął prowadzenie w 20. minucie i długo utrzymywał korzystny rezultat. Chicago Fire doprowadziło do wyrównania dopiero w 72. minucie, gdy na listę strzelców wpisał się rezerwowy Filip Zinckernagel.
W 90. minucie kolejny zawodnik wprowadzony z ławki rezerwowych, Robin Lod, zdobył bramkę na 2:1. Wynik spotkania ustalił Robert Lewandowski, który trafił do siatki w 93. minucie.
Było to drugie zwycięstwo Chicago Fire w dwóch meczach Leagues Cup, w którym rywalizują zespoły ze Stanów Zjednoczonych, Kanady i Meksyku.
Wideo z meczu
Lewandowski wciąż nie jest w optymalnej formie
37-letni Lewandowski nie wykorzystał dwóch pierwszych okazji w tym meczu. Trener Chicago Fire, Greg Berhalter, przyznał, że polski napastnik nadal nie znajduje się w optymalnej dyspozycji fizycznej.
„Robert wciąż jest w formie przedsezonowej. To zawodnik, który nie chce schodzić z boiska. Jestem pewien, że chciałby strzelić jeszcze dwa gole, ale jestem bardzo zadowolony z jego wysiłku i cieszę się, że wytrzymał na boisku 97 minut” – powiedział szkoleniowiec.
Historyczny występ 16-latka
Mecz zostanie zapamiętany również ze względu na występ Roberta Turdeana. 16-letni talent znalazł się w wyjściowym składzie i został najmłodszym zawodnikiem, który kiedykolwiek zagrał w barwach Chicago Fire.
Robert. Lewandowski. 😤@ChicagoFire surge to 3-1 over Santos in stoppage time!
– Major League Soccer (@MLS) August 10, 2026
📺 Apple TV: https://t.co/LZEuJ9PmIJ pic.twitter.com/eyAoV5Q0iM
Oglądaj mecze za darmo










