Bayern MonachiumThomas Tuchel wyraził rozczarowanie po porażce Anglii 1:2 z Argentyną w półfinale MŚ 2026. Trzy Lwy prowadziły 1:0, ale dopuściły do odwrócenia wyniku. Argentyna awansowała do finału i będzie bronić tytułu w meczu z Hiszpanią.
Tuchel: "Byliśmy zbyt pasywni"
Selektor podkreślił, że po zdobyciu gola drużyna stała się zbyt bierna i nie potrafiła utrzymać poziomu gry. "Jesteśmy rozczarowani. Byliśmy tak blisko, ale po bramce staliśmy się zbyt pasywni. Pozwoliliśmy na zbyt wiele dośrodkowań, sytuacji i strzałów", powiedział Tuchel.
Trener tłumaczył decyzję o przejściu na ustawienie z pięcioma obrońcami chęcią ograniczenia przestrzeni i wzmocnienia gry powietrznej. Dodał, że już tuż po golu, jeszcze przed zmianami, drużyna pozwoliła na zbyt wiele dośrodkowań.
Tuchel wziął na siebie odpowiedzialność za decyzje taktyczne: "Starałem się pomóc zawodnikom, ale odpowiedzialność spoczywa na trenerze. Nie żałuję tego teraz. Byliśmy bardzo blisko i zasłużenie prowadziliśmy 1:0."
Na pytanie o ocenę turnieju Tuchel przyznał, że to za wcześnie na generalne podsumowania występu drużyny w turnieju: "Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, bo nie do końca rozumiem, co ono oznacza. Teraz nie czas na analizę całego turnieju"
.
Mecz o 3 miejsce w sobotę
Anglia po porażce zmierzy się w meczu o trzecie miejsce z Francją, który zaplanowano na sobotę 18 lipca godz. 23:00. Osiem lat temu Trzy Lwy również przegrały półfinał (z Chorwacją) i potem rywalizowały o brąz z Belgią.
Mistrzostwa Świata 2026 Piłka nożna Mistrzostwa swiata Anglia Argentyna Mistrzostwa świata 2026
Oglądaj mecze za darmo












