FIVBReprezentacja Włoch nie zagra w półfinale Ligi Narodów 2026. Aktualni mistrzowie świata przegrali w ćwierćfinale z fenomenalnie dysponowanymi Stanami Zjednoczonymi 0:3, a kluczową rolę w zwycięstwie Amerykanów odegrała potężna zagrywka.
Włosi i Amerykanie zapowiadali wielkie emocje
Ćwierćfinałowy pojedynek Włoch z USA należał do najciekawiej zapowiadających się spotkań tej fazy turnieju. Obie drużyny zakończyły interkontynentalną część rozgrywek z identycznym bilansem ośmiu zwycięstw. W tabeli zajęły sąsiadujące miejsca – Włosi byli czwartą, a Amerykanie piątą ekipą.
W fazie zasadniczej oba zespoły stoczyły już bardzo wyrównany bój. O losach tamtego spotkania rozstrzygnął dopiero tie-break, w którym lepsi okazali się aktualni mistrzowie świata. Tym razem Amerykanie wyciągnęli wnioski i od początku narzucili rywalom własne warunki.
Amerykańska zagrywka dała przewagę
Pierwszy set rozpoczął się po myśli podopiecznych Karcha Kiraly'ego. Mocne serwisy Amerykanów sprawiały Włochom ogromne problemy w przyjęciu, dzięki czemu zespół USA szybko objął prowadzenie 11:6.
Włosi nie zamierzali jednak odpuszczać. Poprawili swoją grę i doprowadzili do remisu 17:17, przez co końcówka partii zapowiadała się bardzo interesująco. W decydujących momentach ponownie dała o sobie znać amerykańska zagrywka. Jake Hanes zdobył ważne punkty serwisem, a piłkę setową wykorzystał Ethan Champlin. Stany Zjednoczone wygrały 25:22.
Amerykanie zakończyli spotkanie z aż 14 asami serwisowymi, regularnie odrzucając włoskich przyjmujących od siatki. To właśnie ten element w dużej mierze przesądził o losach ćwierćfinału.
USA przejęło kontrolę nad spotkaniem
W drugiej partii drużyna ze Stanów Zjednoczonych ponownie szybko wypracowała przewagę. Tym razem ważne punkty zdobywała również dzięki skutecznemu blokowi, po którym prowadziła 7:4. Włosi próbowali odpowiadać, ale nie byli w stanie ustabilizować przyjęcia.
Kiedy Amerykanie dołożyli kolejne punkty bezpośrednio z zagrywki, ich przewaga wzrosła do pięciu oczek i na tablicy wyników pojawił się rezultat 13:8. Od tego momentu zespół Kiraly'ego kontrolował wydarzenia na parkiecie. Włosi w końcówce zmniejszyli straty, lecz nie zdołali odwrócić losów seta. Po ataku Merricka McHenry'ego USA zwyciężyło 25:21 i było już o krok od awansu.
Włosi mieli szansę, ale Hanes odwrócił losy seta
Trzecia odsłona była najbardziej wyrównana. Włosi zaczęli grać zdecydowanie lepiej w kontrataku i długo to oni dyktowali warunki. Mattia Bottolo oraz Yuri Romano skutecznie kończyli kolejne akcje, a mistrzowie świata prowadzili już 14:9.
Wydawało się, że reprezentacja Włoch przedłuży spotkanie, jednak wtedy do pola zagrywki wszedł Jake Hanes. Atakujący USA zanotował serię świetnych serwisów, w tym trzy asy, i całkowicie odmienił sytuację na boisku. Włosi prowadzili jeszcze 15:10, ale po kilku akcjach to Amerykanie byli na czele – 16:15.
Od tego momentu Stany Zjednoczone nie pozwoliły już rywalom odzyskać prowadzenia. Amerykanie utrzymali koncentrację do samego końca i zamknęli trzecią partię wynikiem 25:21, triumfując w całym ćwierćfinale bez straty seta.
USA zagra z Japonią
Porażka oznacza, że mistrzowie świata pożegnali się z marzeniami o medalach Ligi Narodów 2026. Reprezentacja Stanów Zjednoczonych awansowała natomiast do półfinału, w którym zmierzy się z Japonią. Zespół z Kraju Kwitnącej Wiśni w ćwierćfinale pokonał Chiny 3:1.
Włochy – USA 0:3 (22:25, 21:25, 21:25)
Włochy: Romano, Giannelli, Sanguinetti, Mati, Lavia, Bottolo, Balaso (libero) oraz Porro, Sani, Laurenzano (libero).
USA: Hanes, Christenson, McHenry, Averill, Anderson, Champlin, Shoji (libero) oraz Ma'a, Hartke, Robinson, Jendryk.
Źródło: FIVB / WP Sportowe Fakty
Oglądaj mecze online











