OSCAR GONZALEZ FUENTES / ShutterstockAryna Sabalenka nie prezentowała ostatnio najwyższej dyspozycji, ale przed rozpoczęciem US Open zachowuje spokój. Białorusinka wierzy, że trudniejsze momenty pomogą jej wrócić na szczyt i powalczyć o trzeci z rzędu triumf w Nowym Jorku.
Sabalenka przeżywa trudniejszy okres
Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że Aryna Sabalenka będzie jedną z najtrudniejszych rywalek do pokonania w sezonie 2026. W marcu liderka rankingu WTA wygrała tzw. Sunshine Double, triumfując zarówno w Indian Wells, jak i w Miami.
Od tamtej pory Białorusinka nie zdołała jednak zwyciężyć w żadnym turnieju. Szczególnie nieudane były dla niej ostatnie tygodnie. Sabalenka odpadała w czwartej rundzie Wimbledonu, a następnie powtórzyła ten wynik w Toronto i Cincinnati.
Słabsze rezultaty sprawiły, że jej przewaga nad Jeleną Rybakiną w rankingu WTA stopniała do nieco ponad 400 punktów. W związku z tym zawodniczka musi liczyć się z możliwością utraty pozycji światowej numer jeden podczas rywalizacji w Nowym Jorku.
„Nie prezentowałam swojej najlepszej gry”
Sabalenka została zapytana o ostatnie niepowodzenia podczas konferencji prasowej przed US Open. Białorusinka przyznała, że był to dla niej wymagający czas, choć nie chciała szeroko tłumaczyć powodów słabszej dyspozycji.
– To nie był najlepszy okres. Nie chcę się usprawiedliwiać, ale zmagałam się z kilkoma rzeczami. Nie prezentowałam swojej najlepszej gry – powiedziała liderka światowego rankingu.
28-letnia tenisistka podkreśliła jednocześnie, że pracuje przede wszystkim nad mentalną stroną swojej gry. Jej zdaniem trudne doświadczenia mogą przełożyć się na większą siłę w kolejnych tygodniach.
– Te trudne lekcje sprawią, że będę o wiele silniejsza i zacznę pracować jeszcze ciężej. Próbowałam zresetować głowę i wrócić silniejsza, więc to może mnie tylko wzmocnić. To tylko kwestia czasu, kiedy wrócę – zaznaczyła Sabalenka.
W Nowym Jorku powalczy o trzeci tytuł z rzędu
US Open może być dla Białorusinki idealną okazją do przełamania. Sabalenka zwyciężyła w nowojorskim turnieju w 2024 roku, kiedy w finale pokonała Jessicę Pegulę. Rok później obroniła tytuł, wygrywając decydujące spotkanie z Amandą Anisimovą.
W tegorocznej edycji liderka rankingu rozpocznie zmagania od meczu z Kolumbijką Camilą Osorio. Spotkanie zaplanowano na 30 sierpnia. Sabalenka będzie chciała udowodnić, że ostatnie wyniki były jedynie chwilowym kryzysem, a nie początkiem poważniejszego problemu.
Źródło: US Open / WP Sportowe Fakty
Oglądaj mecze za darmo












