Vitalii Vitleo / ShutterstockChelsea pokonała Brighton 4:3 po spotkaniu, w którym prowadziła już 3:0. Xabi Alonso cieszył się z drugiego zwycięstwa z rzędu, ale podkreślił, że jego zespół musi poprawić zarówno aspekty taktyczne, jak i mentalne.
Alonso zadowolony ze zwycięstwa, ale wskazuje na problemy
Chelsea rozpoczęła mecz z Brighton w bardzo dobrym stylu i szybko objęła prowadzenie 3:0. Później pozwoliła jednak rywalom wrócić do gry, a ostatecznie zwyciężyła 4:3. Xabi Alonso przyznał, że jego drużyna nie utrzymała odpowiedniej kontroli nad piłką.
„Najważniejsze jest uczucie po zwycięstwie i możliwość cieszenia się z niego. W tym meczu wydarzyło się jednak bardzo wiele. Zaczęliśmy znakomicie, prowadziliśmy 3:0 po naprawdę dobrej grze i stwarzaliśmy stałe zagrożenie. Później nie potrafiliśmy wystarczająco długo utrzymywać się przy piłce. Graliśmy trochę pod wynik, a sytuacja na tablicy była konsekwencją tego, co działo się na boisku” – powiedział szkoleniowiec Chelsea.
Hiszpan podkreślił, że jego zespół wciąż znajduje się na początku procesu budowy drużyny. „Dobrze, że robimy wszystko, co konieczne, aby wygrywać. O to właśnie chodzi. Ten proces wymaga czasu – będziemy dalej pracować i wyciągać wnioski. Dwa zwycięstwa w dwóch meczach dają świetne odczucia, ale musimy iść dalej” – dodał.
„Musimy pozostać czujni”
Alonso nie ukrywał, że mimo mocnego początku jego zawodnicy muszą lepiej reagować na wydarzenia na boisku. Chelsea straciła bramkę na 3:1 jeszcze przed przerwą, a w drugiej połowie Brighton zdobyło kolejne gole i do końca walczyło o korzystny rezultat.
„Nie jestem podekscytowany, tylko skoncentrowany na tym, co powinniśmy byli zrobić przy wyniku 3:0. Chcieliśmy po prostu dalej narzucać swój styl gry. Straciliśmy gola na 3:1, a kiedy schodzisz do szatni z takim wynikiem, musisz pozostać czujny. W drugiej połowie zmarnowaliśmy jeszcze dobrą okazję za sprawą Cole’a Palmera. Przeprowadzimy odpowiednią analizę, ale teraz nadszedł czas, aby trochę się cieszyć” – stwierdził trener.
Taktyka i mentalność do poprawy
Zapytany o to, czy Chelsea powinna skupić się przede wszystkim na kwestiach psychologicznych, czy taktycznych, Alonso wskazał na oba elementy.
„Na jednym i na drugim. To część doświadczeń, przez które musimy przejść i z których musimy wyciągać wnioski. Wciąż jesteśmy na wczesnym etapie budowy tego zespołu, który dopiero się zgrywa. Poszczególne elementy układanki zaczynają do siebie pasować dzięki dobrej energii i właściwemu nastawieniu” – wyjaśnił.
„Chcę powiedzieć zawodnikom: to świetny początek, ale musimy kontynuować pracę w tym samym duchu. W końcówce walczyli i pokazali znakomitego ducha zespołu. Jedność oraz wsparcie kibiców w trudnych momentach są dla mnie niemal tak ważne w budowaniu drużyny, jak same założenia piłkarskie” – dodał Alonso.
Debiut Emiliano Martíneza i sytuacja Moisésa Caicedo
Menedżer Chelsea odniósł się również do debiutu Emiliano Martíneza, który po transferze po raz pierwszy wystąpił w bramce londyńskiego klubu.
„Im więcej czystych kont zachowujemy, tym więcej meczów wygrywamy. Z Emim zyskujemy wielką osobowość i znakomitego bramkarza, co pomoże w rozwoju całego zespołu. Najważniejsze jest to, abyśmy robili wszystko z myślą o dobru drużyny. Niezależnie od tego, co wydarzy się na rynku transferowym, będziemy zadowoleni z kadry, którą mamy” – powiedział Alonso.
Szkoleniowiec przekazał także informacje dotyczące Moisésa Caicedo, który pojawił się na boisku jako rezerwowy, ale musiał je opuścić z powodu odczuwanego dyskomfortu.
„Zachował ostrożność, sam przerwał grę i powiedział, że nie czuje się w stu procentach dobrze. W ciągu tygodnia ocenimy jego stan. To nie jest coś nowego” – zakończył menedżer Chelsea.
Oglądaj mecze za darmo











