Czy transfer Juliána Álvareza do FC Barcelony jest jeszcze możliwy? Przegląd dotychczasowych informacji

Zdjęcie Patryk Połoński
Autor:Patryk PołońskiDodano:
Zdjęcie Patryk Połoński
Autor:Patryk PołońskiDodano:
Obrazek newsa : Czy transfer Juliána Álvareza do FC Barcelony jest jeszcze możliwy? Przegląd dotychczasowych informacjiShutterstock/Maciej Rogowski

Atlético Madryt nie zamierza pozwolić, aby Julián Álvarez przeniósł się tego lata do Barcelony. Klub jasno zakomunikował, że nie sprzeda Argentyńczyka nawet za 100, 150 czy 200 milionów euro. Napastnik rozpoczął sezon w barwach zespołu Diego Simeone, choć wcześniej publicznie wyraził chęć odejścia.

Atlético nie chce osłabiać ataku

Stanowisko Atlético Madryt od początku okna transferowego pozostaje niezmienne. Dyrektor generalny klubu, Miguel Ángel Gil Marín, stwierdził, że Julián Álvarez nie trafi do Barcelony. Podkreślił również, że madrycki klub nie zaakceptuje żadnej oferty za zawodnika, nawet opiewającej na 100, 150 czy 200 milionów euro.

Atlético powołuje się na klauzulę odstępnego zapisaną w kontrakcie Argentyńczyka, która wynosi 500 milionów euro. Umowa napastnika obowiązuje do 2030 roku. Władze klubu nie chcą, aby Atlético stało się zespołem, z którego największe gwiazdy odchodzą do innych drużyn.

Jednym z najważniejszych argumentów jest aspekt sportowy. Diego Simeone uważa, że jego zespół znacząco się wzmocnił dzięki transferom takich zawodników jak Cuti Romero, Morten Hjulmand, Kang-in Lee i Alejandro Grimaldo. Do drużyny dołączył również Arnaut Ortiz z Madrideños, a trener planuje jeszcze pozyskać skrzydłowego i napastnika.

Największa różnica ma być jednak widoczna w ofensywie. Po remisie z Villarrealem Simeone podkreślał znaczenie pozostania Álvareza w zespole.

„Jeśli chcemy zdobyć tytuł, musimy być zjednoczeni i mieć ważnych napastników. Mamy takiego zawodnika i musimy go chronić. Podoba mi się ten zespół. Musimy trzymać się razem, a jeśli go zatrzymamy, Bóg może dać nam jakiś tytuł” – powiedział trener Atlético.

Argentyńczyk jest jednym z najbardziej wartościowych napastników na świecie

Według wyceny serwisu Transfermarkt Julián Álvarez jest obecnie trzecim najbardziej wartościowym środkowym napastnikiem na świecie. Jego wartość szacowana jest na 120 milionów euro. Wyżej wyceniani są jedynie Erling Haaland, którego wartość wynosi 220 milionów euro, oraz Kylian Mbappé, wyceniany na 200 milionów euro.

Atlético nie jest przekonane, że mogłoby znaleźć lepszego zawodnika na tę pozycję. Wartość Álvareza wzrosła między innymi dzięki jego występom w barwach zespołu z Madrytu. Argentyńczyk zdobył 10 bramek w Lidze Mistrzów, pomagając drużynie zbliżyć się w poprzednim sezonie do finału tych rozgrywek. W rewanżowym meczu półfinałowym wystąpił nawet po zastrzykach z powodu kontuzji kostki.

W La Lidze napastnik zdobył jednak tylko osiem bramek, co nie pozwoliło mu realnie włączyć się do walki o koronę króla strzelców. Mimo to klub uważa go za kluczową postać w rywalizacji o trofea. Atlético nie musi sprzedawać zawodnika z powodów związanych z finansowym fair play, dlatego chce zatrzymać swoją największą gwiazdę.

Władze klubu są również świadome, że sprzedaż Álvareza osłabiłaby zespół. Inwestor Apollo ma zwiększyć ambicje Atlético, a odejście najlepszego zawodnika byłoby ruchem w przeciwnym kierunku. Przy obecnych cenach transferowych znalezienie wartościowego następcy Argentyńczyka byłoby bardzo trudne.

Atlético złożyło skargę na Barcelonę

Odmowa transferu do Barcelony ma także podłoże osobiste i instytucjonalne. Atlético Madryt złożyło skargę do FIFA oraz Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, twierdząc, że kataloński klub prowadził rozmowy z jego zawodnikiem bez zgody Atlético.

Madrytczycy uważają również, że Álvarez był poddawany presji, aby doprowadzić do transferu do Barcelony. Zwracają uwagę, że rozmowy miały być prowadzone w sezonie 2025/26, gdy oba zespoły rywalizowały ze sobą w Lidze Mistrzów i Pucharze Króla.

22 czerwca Álvarez publicznie powiedział, że chce odejść z Atlético, aby spełnić marzenie o grze w Barcelonie.

„Dla wszystkich najlepszym rozwiązaniem jest transfer. Chcę spełnić swoje marzenie” – stwierdził napastnik podczas mistrzostw świata.

Jego deklaracja wzmocniła pozycję Barcelony w negocjacjach. Katalończycy mogli liczyć na wsparcie zawodnika, który otwarcie wyraził chęć odejścia, a jednocześnie postawili Atlético przed wyborem: sprzedać go za niższą kwotę lub zatrzymać wbrew jego woli. Madrycki klub wybrał drugie rozwiązanie.

Barcelona jest bezpośrednim rywalem Atlético

W Atlético zdają sobie sprawę, że ambicje obu klubów regularnie się ze sobą ścierają. W poprzednim sezonie zespoły rywalizowały w Lidze Mistrzów i Pucharze Króla, a w obu przypadkach awans wywalczyło Atlético.

W La Lidze Barcelona jest natomiast jednym z głównych konkurentów madryckiego klubu w walce o mistrzostwo. Sprzedaż najlepszego zawodnika bezpośredniemu rywalowi, który może również stanąć na drodze Atlético w półfinale nadchodzącego Superpucharu Hiszpanii, jeszcze bardziej skomplikowałaby sytuację.

Jeśli Atlético zostanie zmuszone do sprzedaży Álvareza, klub będzie preferował transfer do zespołu spoza Hiszpanii. Z tego samego powodu madrytczycy mieli wcześniej odrzucić możliwość sprzedaży Argentyńczyka Realowi Madryt, nawet gdy pojawiły się informacje o ofercie w wysokości 150 milionów euro.

Stanowisko Atlético jest więc jasne: Julián Álvarez nie jest na sprzedaż, a już szczególnie nie do innego klubu z La Ligi.

Oferta Barcelony miała obniżyć cenę zawodnika

Atlético było również niezadowolone z propozycji przedstawionej przez Barcelonę. Kataloński klub miał zaoferować 100 milionów euro, ale płatność miała zostać rozłożona na kilka rat w ciągu kolejnych lat. Madrytczycy zareagowali na tę ofertę ironicznie w mediach społecznościowych.

Władze Atlético podejrzewają, że oferta była elementem skoordynowanej strategii Barcelony i agentów Álvareza. Publiczna deklaracja zawodnika o marzeniu związanym z grą w katalońskim klubie miała ograniczyć liczbę potencjalnych nabywców, zwłaszcza klubów z Premier League, a tym samym obniżyć cenę transferu.

W Madrycie uważają, że niewiele klubów byłoby zainteresowanych zawodnikiem, który otwarcie wskazał inną drużynę jako swój wymarzony kierunek. Atlético nie zaakceptowało takiego podejścia i nie rozpoczęło bezpośrednich negocjacji z Barceloną.

Sytuacja pozostaje jednak trudna. Klub ma w składzie gwiazdę, która nie chce występować w jego barwach, kibiców odrzucających swojego niedawnego idola oraz Simeonego, który musi znaleźć sposób na rozwiązanie problemu. Trener wie, że do walki o trofea potrzebuje klasowego napastnika, który sam będzie chciał odgrywać kluczową rolę w zespole.

Okno transferowe zakończy się 1 września o godzinie 22:59.

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Transfery piłkarskie, plotki transferowe La Liga Piłka nożna Fc barcelona La liga Atletico madryt Julian alvarez La Liga Hiszpańska

Komentarze użytkowników

    Zapytaj o mecze, typy, statystyki, składy...

    Wiadomości: 0 / 3