pixabayMiędzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) uznała, że słusznie anulowano bramkę Jonathana Taha w dogrywce 1/16 finału mistrzostw świata Niemcy – Paragwaj. Bramkę z 104. minuty odwołał sędzia Jalal Jayed ze względu na kontakt Waldemara Antona z bramkarzem Paragwaju Orlando Hila. Mecz zakończył się rzutami karnymi, które Paragwaj wygrał 4:3.
Wyjaśnienia Pierluigiego Colliny
Przewodniczący komisji sędziowskiej Pierluigi Collina skomentował sprawę w artykule opublikowanym na oficjalnej stronie FIFA. W ocenie Colliny decyzja sędziego była prawidłowa i zgodna z wytycznymi, które miały na celu zwiększenie tempa gry przy jednoczesnym zwracaniu uwagi na sytuacje taktycznego blokowania.
Collina wyjaśnił, że sędziowie mieli nie karać zwykłych kontaktów, lecz reagować, gdy atakujący celowo przesuwa się, by utrudnić poruszanie się obrońcom lub uniemożliwić bramkarzowi ochronę bramki. W takich przypadkach sędziowie, a w razie potrzeby także VAR, powinni uważnie analizować zdarzenie i interweniować.
Reakcje sztabów i ekspertów
Trener reprezentacji Niemiec Julian Nagelsmann ostro skrytykował decyzję o nieuznaniu bramki. Po meczu stwierdził: "To żart. To skandal. Nie rozumiem, jak mogli nie uznać takiej bramki. Nie wiem, co tam zobaczył sędzia".
Również kilku znanych ekspertów i osób ze świata futbolu, w tym Jürgen Klopp i Alan Shearer, wyraziło zdecydowane niezadowolenie z podjętej decyzji. Mimo krytyki, FIFA i jej komisja sędziowska podtrzymały stanowisko, że anulowanie trafienia było zgodne z obowiązującymi zasadami i interpretacją przepisów.
Mistrzostwa Świata 2026 Piłka nożna Mistrzostwa swiata Niemcy Paragwaj Mistrzostwa świata 2026
Oglądaj mecze online









