OSCAR GONZALEZ FUENTES / ShutterstockIga Świątek po raz pierwszy w tym sezonie awansowała do finału turnieju WTA. W półfinale imprezy rangi WTA 1000 w Toronto polska tenisistka wygrała z Eliną Switoliną 6:3, 1:6, 6:3. Spotkanie dostarczyło wielu emocji, a Świątek musiała odrabiać straty zarówno po fatalnym drugim secie, jak i trudnym początku decydującej partii.
Świątek lepsza od Switoliny po trzysetowym boju
Iga Świątek przystępowała do półfinału po bardzo dobrym występie przeciwko Dianie Sznaider. Jej rywalką była Elina Switolina, która wcześniej odwróciła losy spotkania z Jekateriną Aleksandrową. Ukrainka miała przed tym meczem korzystny bilans tegorocznych pojedynków z Polką, dlatego trudno było wskazać zdecydowaną faworytkę.
Spotkanie w Toronto rozpoczęło się z ponadgodzinnym opóźnieniem. Powodem były opady deszczu, jednak po wznowieniu gry zawodniczki nie musiały już mierzyć się z dodatkowymi problemami pogodowymi.
Już w pierwszym gemie Switolina wypracowała break pointy, wykorzystując kilka błędów Świątek. Polska zawodniczka zachowała jednak spokój w kluczowym momencie i od stanu 15-40 nie oddała rywalce ani jednego punktu. Chwilę później sama zaczęła wywierać presję na serwisie Ukrainki.
Świątek doprowadziła do kilku break pointów po znakomitym forhendzie po krosie. Po grze na przewagi Switolina zaczęła się mylić, dzięki czemu Polka przełamała jej podanie. Kolejne gemy również były bardzo wyrównane, ale to reprezentantka Polski skuteczniej rozstrzygała najważniejsze wymiany.
Po podwójnym przełamaniu Świątek prowadziła już 4:0. Ukrainka zdołała zmniejszyć straty, lecz Polka szybko odpowiedziała kolejnym przełamaniem. Przy stanie 5:2 pojawiły się pewne nerwy, między innymi za sprawą podwójnych błędów serwisowych Świątek, ale ostatecznie pierwsza partia zakończyła się jej zwycięstwem 6:3.
Switolina odwróciła losy drugiego seta
Początek drugiej odsłony należał do Switoliny. Ukrainka utrzymała podanie, a następnie przełamała Świątek. Polka obroniła pierwszego break pointa efektownym forhendem, lecz przy kolejnej okazji trafiła w siatkę.
Switolina wyraźnie przyspieszyła grę i poprawiła pracę nóg. To przyniosło natychmiastowy efekt. Reprezentantka Ukrainy pewnie utrzymała własny serwis, a następnie ponownie wypracowała szanse na przełamanie dzięki bardzo dobrym returnom.
W kluczowym momencie pomogło jej także szczęście. Piłka po woleju przetoczyła się po taśmie, pozostawiając Świątek bez szans na skuteczną reakcję. Switolina wyszła na prowadzenie 4:0 i przejęła pełną kontrolę nad partią.
Polka próbowała odrobić straty, ale w piątym gemie nie wykorzystała break pointa. Zdołała jeszcze obronić trzy piłki setowe, jednak przy kolejnej okazji Ukrainka zakończyła seta wynikiem 6:1. O losach spotkania musiała więc zdecydować trzecia partia.
Polka przetrwała trudny początek decydującego seta
Po zakończeniu drugiego seta Świątek skorzystała z przerwy toaletowej. Początek decydującej partii był dla niej bardzo wymagający. Polka dwukrotnie musiała bronić break pointów, ale za każdym razem odpowiadała znakomitymi zagraniami.
Również w kolejnym gemie serwisowym Świątek nie miała łatwej przeprawy. Po długiej walce zdołała jednak utrzymać podanie i objęła prowadzenie 2:1. W piątym gemie ponownie znalazła się pod presją, gdy po nieudanym bekhendzie musiała bronić kolejnych szans na przełamanie.
Polka nie zamierzała się jednak poddawać. Dwa kapitalne, wygrywające forhendy pozwoliły jej doprowadzić do gry na przewagi. Po kolejnej długiej wymianie Switolina ostatecznie przełamała serwis Świątek, gdy Polka posłała piłkę w siatkę.
Świątek błyskawicznie zareagowała na stratę podania i ruszyła do odrabiania strat. Już w kolejnym gemie wypracowała trzy break pointy. Przy drugim z nich popisała się skutecznym smeczem i doprowadziła do przełamania powrotnego.
Świątek zamknęła mecz i zagra o tytuł
Przy własnym serwisie Polka ponownie musiała zachować koncentrację, ponieważ przegrywała 15-30. Od tego momentu grała jednak niemal bezbłędnie i odzyskała prowadzenie. Szósty gem okazał się przełomowy dla dalszego przebiegu spotkania.
W ósmym gemie Świątek jeszcze raz przełamała Switolinę, tym razem nie tracąc przy tym żadnego punktu. Przy stanie 5:3 Polka serwowała po zwycięstwo. Wypracowała trzy piłki meczowe, a przy drugiej z nich zakończyła pojedynek.
Iga Świątek wygrała z Eliną Switoliną 6:3, 1:6, 6:3 i po raz pierwszy w 2025 roku awansowała do finału turnieju rangi WTA. To także jej pierwsze od ponad roku zwycięstwo nad zawodniczką z pierwszej dziesiątki rankingu WTA odniesione po trzysetowym spotkaniu.
W finale turnieju w Toronto rywalką polskiej tenisistki będzie Jelena Rybakina. Mecz zaplanowano w nocy z czwartku na piątek o godzinie 0:00 czasu polskiego.
WTA Toronto – półfinał gry pojedynczej
Iga Świątek (Polska, 7) – Elina Switolina (Ukraina, 9) 6:3, 1:6, 6:3
Źródło: WP Sportowe Fakty
Oglądaj mecze za darmo








![Obrazek news: Lech Poznań potwierdził czwarty transfer! "Znalazłem się w dużym klubie, najlepszym obecnie w Polsce" [OFICJALNIE]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fstatic%2Fshutterstock-2459732533_min2.webp&w=256&q=75)





