Mateusz CzarneckiJoão Cancelo podkreślił, że kluczową różnicą w triumfie Portugalii 5:0 nad Uzbekistanem było podejście drużyny – od pierwszych minut „nie daliśmy rywalowi oddychać” i wysoko pressowaliśmy, co wyróżniło ten mecz w porównaniu z inauguracją mundialu przeciwko Demokratycznej Republice Konga.
Cancelo o nastawieniu i stylu gry
Cancelo ocenił, że Portugalia znała wartość rywali: „Wiedzieliśmy z góry, że Uzbekistan jest słabszy, podobnie jak miało to miejsce z Demokratyczną Republiką Konga, ale to, co nas wyróżniło w porównaniu z pierwszym meczem, było nasze podejście. Od samego początku nie daliśmy im oddychać, pressowaliśmy wysoko”.
Obrońca przyznał, że w pierwszej połowie nadal zdarzały się momenty, gdy zespół cofał blok, czego drużyna jego rangi nie powinna sobie pozwalać, lecz podkreślił, że zwycięstwo było w pełni zasłużone. Zwrócił uwagę na indywidualne umiejętności w kadrze i fakt, że reprezentacja jest jednym z faworytów turnieju, nie umniejszając zasług innych drużyn.
Samoocena występów i podziękowania dla trenera
Cancelo skomentował także swoją formę w dwóch pierwszych meczach MŚ: „Czuję, że nie zagrałem świetnego meczu . Już teraz dziękuję trenerowi. Kiedy tak się dzieje, zwykle w drugim meczu idę na ławkę. On nadal we mnie wierzył”, powiedział zawodnik, dziękując Roberto Martínezdowi za zaufanie.
O swoim występie przeciwko Uzbekistanowi dodał: „Dziś zagrałem tylko 45 minut, ale liczyłem na świetny występ i pomoc zespołowi w zdobyciu trzech punktów. Na szczęście nam się to udało, cały zespół zasługuje na pochwały”. Wyraził też żal, że nie był na boisku w drugiej połowie, aby dokończyć jedną z przygotowanych akcji stałych: „Mamy zestaw stałych fragmentów, których nie udało nam się wykorzystać przeciwko DR Kongo. Dziś było jedno, które miałem wykonać w drugiej połowie, ale trener zdjął mnie wcześniej. (śmiech)”.
Mistrzostwa Świata 2026 Piłka nożna Mistrzostwa swiata Portugalia Joao cancelo Uzbekistan Mistrzostwa świata 2026
Oglądaj mecze za darmo











