pixabayKai Havertz wziął pełną odpowiedzialność i przeprosił kibiców po niespodziewanym odpadnięciu reprezentacji Niemiec z Mistrzostw Świata 2026. Napastnik strzelił jedynego gola dla swojego zespołu w regulaminowym czasie, lecz w serii rzutów karnych spudłował pierwszy strzał. Niemcy pożegnali się z turniejem po meczu z Paragwajem rozgrywanym w Bostonie.
Havertz: przeprosiny i refleksje po meczu
Kai Havertz przyznał, że nie ma zbyt wiele do dodania i wyraził głębokie rozczarowanie wynikiem. Powiedział: "Nie mam za wiele do powiedzenia. To drugie mistrzostwa świata w mojej karierze i po raz drugi z rzędu tracimy szansę na awans do kolejnej rundy. Chcę za to przeprosić, wszyscy jesteśmy ogromnie rozczarowani. Mieliśmy duże plany na ten mundial i znów zawiedliśmy kibiców - nie jest dobre, choć drużyna dała z siebie wszystko na boisku."
Piłkarz przypomniał, że najpierw zdobył bramkę dla Niemiec w regulaminowym czasie, a następnie nie trafił w pierwszej próbie w serii rzutów karnych, co miało kluczowy wpływ na końcowy rezultat. Spotkanie odbyło się w Bostonie.
Analiza taktyczna i przebieg spotkania
Havertz ocenił, że zespół napotkał znaczne trudności taktyczne przeciwko zorganizowanemu rywalowi i przyznał, że Niemcy nie zrobili wystarczająco dużo, by zasłużyć na awans. W jego słowach: "Jeden nasz gol został anulowany. Zmierzyliśmy się z bardzo silnym przeciwnikiem – było trudno tworzyć czyste sytuacje i utrzymywać wysokie tempo. Drużyna Paragwaju broniła bardzo głęboko i było wyczerpujące biegać tak długo."
Havertz dodał, że próbowali atakować przez skrzydła, ale to nie przyniosło oczekiwanych rezultatów i podsumował: "Próbowaliśmy atakować przez flanki, ale niestety to nie zadziałało. Nie sądzę, że zasługiwaliśmy, by wygrać tym razem."
Mistrzostwa Świata 2026 Piłka nożna Mistrzostwa swiata Niemcy Kai havertz Paragwaj Mistrzostwa świata 2026
Oglądaj mecze za darmo









