Korona Kielce przetrwała! Raków Częstochowa urządza się w strefie spadkowej [WIDEO]

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Korona Kielce przetrwała! Raków Częstochowa urządza się w strefie spadkowej [WIDEO]Dziurek / Shutterstock

Koszmar Rakowa Częstochowa trwa. Medaliki poniosły ósmą porażkę w Ekstraklasie i wciąż są na dnie tabeli ligowej. Tym razem drużyna Tomasza Kaczmarka przegrała z Koroną Kielce 3:2, której jednak w drugiej połowie postawiła twarde warunki. Dubletem popisał się Mariusz Stępiński.

Dwa ciosy Korony w pierwszej połowie

W pierwszym kwadransie Raków częściej utrzymywał się przy piłce i prowadził grę, jednak nie przekładało się to na realne zagrożenie pod bramką Korony. Ekipa z Kielc była konkretniejsza. W 15. minucie powinna objąć prowadzenie, ale świetną interwencją po strzale Mariusza Stępińskiego popisał się Xavier Dziekoński. Napastnik Korony próbował jeszcze dobić odbitą piłkę do siatki, ale zabrakło mu centymetrów.

W 18. minucie Wiktor Długosz wywalczył rzut karny (faulował Bogdan Racovitan), a na gola zamienił go Stępiński. W 31. minucie Korona była blisko doprowadzenia do wyrównania. Po dośrodkowaniu Stratosa Svarnasa piłkę głową przedłużył Patryk Makuch, a strzał zamykającego akcję Mahira Emreliego w kapitalny sposób obronił Xavier Dziekoński.

Zamiast 1:1, w 33. minucie zrobiło się 2:0. Camilo Mena po indywidualnym rajdzie, wpadł w pole karne Rakowa i uderzył nie do obrony. Za sposób stracenia tej bramki należy ganić graczy z Częstochowy, którzy pokpili sprawę. Nie zrobili absolutnie nic, aby zapobiec temu trafieniu. 

Gol kontaktowy Rakowa

W przerwie żaden ze szkoleniowców. Druga połowa była bardzo wyrównana. W 55. minucie Dziekoński został sprawdzony przez Tomasza Pieńko, a trzy minuty później Kacpra Trelowskiego przetestował Ameyaw. Po chwili Raków skutecznie odpowiedział. Po szybkim ataku piłka trafiła na prawą stronę do Jeana Carlosa, a ten wypatrzył podaniem w polu karnym Oskara Repkę, który się nie pomylił. 

 Szybka odpowiedź Korony

Radość Rakowa nie trwała zbyt długo. Zaledwie dwie minuty później sędzia Bartosz Frankowski podyktował drugi rzut karny w tym meczu. Tym razem za faul Tomasza Pieńko na Camilo Menie. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze ponownie podszedł Mariusz Stępiński, który się nie mylił.

Raków się nie załamał i odważnie atakował. Gdy wydawało się jednak, że Korona ma spotkanie pod kontrolą i jest bliżej zdobycia bramki, Raków trafił na 3:2. W 82. minucie na listę strzelców wpisał się Bogdan Mircetić. W końcówce meczu Raków szukał bramki wyrównującej, ale Korona przetrwała i odniosła zwycięstwo 3:2.

Po tym meczu Korona zajmuje szóste miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Raków wciąż pozostaje na dnie i jest w coraz trudniejszej sytuacji. Dla ekipy z Częstochowy była to ósma porażka w tym sezonie.

19.09.2026r, 9. kolejka PKO BP Ekstraklasy, Exbud Arena (Kielce)

Korona Kielce - Raków Częstochowa 3:2 (2:0)

Bramki: 1:0 Mariusz Stępiński (rzut karny) 20'

2:0 Camilo Mena 33'

2:1 Oskar Repka 58'

3:1 Mariusz Stępiński 62'

3:2 Bogdan Mircetić 82'

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Ekstraklasa Korona kielce Rakow czestochowa Ekstraklasa Piłka nożna

Komentarze użytkowników

    Popularne tematy